7 tys. osób wciąż uwięzionych na pokładzie statku. Burmistrz nie pozwala ich wypuścić

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com | @Filippo64416163

/ 77 tys. osób uwięzionych

Obraz
© twitter.com | @Filippo64416163

Ok. 7 tys. osób znajdujących się na pokładzie statku wycieczkowego Costa Smeralda nie może zejść na ląd. Powodem jest podejrzenie zarażenia koronawirusem jednej z pasażerek. Rejs rozpoczął się 23 stycznia w Palmie w Hiszpanii i miał się zakończyć w czwartek w porcie La Spezia we Włoszech. Utknął jednak w porcie Civitavecchia niedaleko Rzymu.

/ 7Na pokładzie są Polacy

Obraz
© twitter.com | @Xaideta

Jak podaje TVN24, wśród turystów uwięzionych na statku Costa Smeralda jest ok. 80 Polaków, którzy pochodzą z Poznania.

/ 7Kapitan portu chciał uwolnić 1000 pasażerów

Obraz
© AFP/EAST NEWS | FILIPPO MONTEFORTE

Po południu kapitan portu Vincenzo Leone ogłosił, że uwolni ze statku 1140 osób. Powstrzymał go jednak burmistrz Civitavecchi.

Czy wyście oszaleli? Kto wydał zgodę na wyjście na ląd? - miał krzyczeć Ernesto Tedesco cytowany przez "Daily Mail".

/ 7Szpital w Rzymie analizuje próbki

Obraz
© @Filippo64416163

Pierwsze testy wykazały, że 54-letnia Chinka i jej mąż nie są zarażeni koronawirusem. Władze zdecydowały jednak, że nikt nie opuści statku, dopóki szpital w Rzymie nie przekaże pełnych wyników.

/ 7Nerwowa atmosfera

Obraz
© AFP/EAST NEWS | FILIPPO MONTEFORTE

Włoskie media podają, że atmosfera na statku robi się coraz bardziej napięta.

"Wszyscy pasażerowie z Azji noszą maski jako środek ostrożności. My też o nie poprosiliśmy, ale ich nie ma. Połowa pasażerów rejsu pochodzi z Azji. Wszyscy noszą maski jako środek ostrożności. My też o nie poprosiliśmy, ale ich nie ma. Na pokładzie jest wiele dzieci i osób starszych, zaczyna się robić nerwowo" - relacjonuje jeden z pasażerów pochodzący z Włoch.

/ 7Nie mogą wrócić do domu

Obraz
© AP/Associated Press/EAST NEWS

Wielu pasażerów statku straciło bilety na samoloty i pociągi, którymi mieli wrócić do domu.

"Recepcja poinformowała, że nie zwróci pieniędzy. Niektórzy nie mają pieniędzy na nowy bilet" - powiedział uwięziony na statku 47-latek.

/ 7Małżeństwo Chin przebywa w izolacji

Obraz
© AP/Associated Press/EAST NEWS

Para, która jest badana pod kątem zarażenia koronawirusem przebywa w izolacji. Małżeństwo pochodzi z Makau w Chinach. 54-letnia kobieta zgłosiła się do lekarza na statku, gdy pojawiła się u niej gorączka i problemy z oddychaniem.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"