Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech przebiegają pod znakiem dużych emocji – nie tylko ze względu na wysoką frekwencję, ale także niespodziewane incydenty. W Miszkolcu w trakcie głosowania ogłoszono alarm bombowy, zmuszając do przerwania pracy kilku lokali wyborczych.
W niedzielę 12 kwietnia o godzinie 6:00 na Węgrzech rozpoczęły się wybory parlamentarne. Już od pierwszych godzin głosowania widać było duże zainteresowanie obywateli, a frekwencja szybko zaczęła osiągać wysokie poziomy w całym kraju.
Jednym z groźniejszych wydarzeń trwających wyborów okazał się incydent w Miszkolcu, gdzie głosowanie zostało wstrzymane z powodu alarmu bombowego.
Jak podaje Blikk, do zdarzenia doszło w Centrum Kultury Gárdonyi Géza. W budynku funkcjonują trzy lokale wyborcze – numery 22, 24 i 25. Po ogłoszeniu alarmu głosowanie zostało natychmiast wstrzymane. Na ten moment nie ujawniono szczegółów dotyczących zgłoszenia ani tego, czy zagrożenie było realne.
Informacje o zdarzeniu pojawiły się m.in. w mediach społecznościowych, gdzie szybko zaczęły się rozprzestrzeniać.
Niepewność i brak szczegółów
Władze nie przekazały dotąd dokładnych informacji o przyczynach alarmu ani o tym, jak długo potrwały utrudnienia. Nie wiadomo także, czy incydent wpłynie na końcową frekwencję w tej części kraju.
Mimo zakłóceń wybory na Węgrzech cieszą się dużym zainteresowaniem. W regionie Borsod-Abaúj-Zemplén do godziny 15:00 zagłosowało już ponad 60 proc. uprawnionych.