Najbardziej niespodziewane zwycięstwa na gali Oscarów
Anna Paquin
Oscary rzadko trafiają w ręce dzieci, co nie przeszkodziło Annie Paquin zdobyć statuetki dla najlepszej aktorki drugoplanowej w 1994 roku. Nikt się tego nie spodziewał, tym bardziej, że 11-letnia wtedy Paquin pokonała Emmę Thompson, Winonę Ryder, Rosie Perez i Holly Hunter, która grała razem z nią w "Fortepianie" - filmie, za który dziewczynka otrzymała Oscara.
"Jak zostać królem"
O ile Oscar dla grającego główną rolę Colina Firtha był w pełni zasłużony, o tyle zdobycie statuetki przez sam film zostało przyjęte ze sporym niedowierzaniem, ponieważ jego konkurentami były "The Social Network", "Fighter" i "127 godzin".
Art Carney
Czasem Akademia przyznaje Oscara nie za konkretny film, ale chcąc uhonorować aktora za całokształt jego twórczości. Taka sytuacja musiała się zdarzyć w 1974 roku, ponieważ nie ma innego wytłumaczenia, że Art Carney za rolę w "Harry and Tonto" pokonał Ala Pacino (nominowanego za drugą część "Ojca Chrzestnego") i Jacka Nicholsona (nominowanego za "Chinatown").
Marisa Tomei
Aktorka ma na swoim koncie kilka ról, które mogły starać się o Oscara, ale jej rola cwaniary z Brooklynu w komedii "Mój kuzyn Vinnie" raczej do nich nie należała. Była to fajnie zagrana postać, ale takich jest każdego roku przynajmniej kilkanaście. Ta jednak dała aktorce Oscara za najlepszą rolę drugoplanową.
"Rocky"
W roku, kiedy o statuetkę walczyły filmy takie jak "Wszyscy ludzie prezydenta" i "Sieć", Oscara za najlepszy film zdobył... "Rocky". A przy okazji jeszcze dwa inne. My ten film lubimy, ale świat był w szoku.
"Miasto gniewu"
Wszyscy spodziewali się, że Oscara za najlepszy film otrzyma "Tajemnica Brokeback Mountain". Kiedy okazało się, że to "Miasto gniewu" zwyciężyło, podniosły się głosy zarzucające głosującym homofobię.
"Forrest Gump"
"Forrest Gump" to bez wątpienia fantastyczny film, jednak jego konkurencja była ogromna. "Skazani na Shawshank" to w wielu rankingach najlepiej oceniany film w historii kina, a "Pulp Fiction" to wyjątkowe doświadczenie, jakiego na próżno szukać w filmach - zarówno wtedy, jak i teraz. A jednak to "Forrest Gump" sięgnął po statuetkę, co do dziś wzbudza głosy niedowierzania.
"Zakochany Szekspir"
Niemal wszyscy w ciemno założyli, że "Szeregowiec Ryan" otrzyma Oscara za najlepszy film. Typy te umocniły się, kiedy Steven Spielberg dostał statuetkę za najlepszą reżyserię. Ku zaskoczeniu wielu osób, w tym samych zainteresowanych, najlepszym filmem został jednak "Zakochany Szekspir".
Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.