"Najsilniejsza pielęgniarka na świecie" wyjawia sekret swojej motywacji

1 z 6Odkryła jeden prosty sposób...

Obraz
© Instagram.com

Australijka Paige Mills jest licencjonowaną pielęgniarką, która czas wolny spędza na siłowni, podnosząc ciężary. 24-latka przyznaje, że wielu mężczyzn długo dochodzi do siebie po usłyszeniu, że pielęgniarka jest w stanie unieść większy ciężar od nich: 152 kg w martwym ciągu. Jak udaje jej się połączyć pomaganie innym na oddziale intensywnej terapii w Melbourne z reżimem treningowym? Paige ma na to sposób.

2 z 6Zaczęła trzy lata temu

Obraz
© Instagram.com

Zaraz po ukończeniu pielęgniarstwa Mills czuła się ociężała i postanowiła "wziąć się za siebie". Nie ukrywa, że na początku musiała się zmuszać do chodzenia na siłownię. Pierwsze pół roku było męką. Ale potem zaczęła widzieć rezultaty i tak się wciągnęła, że teraz spędza na niej dwie godziny dziennie, od czterech do sześciu razy w tygodniu.

3 z 6Z telewizorem byłoby trudniej

Obraz
© Instagram.com

Paige udaje się utrzymać dyscyplinę treningową przede wszystkim dlatego, że nie ma w domu telewizora. Uważa, że siedzenie na kanapie z pilotem w ręku byłoby zbyt dużą pokusą, więc zupełnie zrezygnowała z tej formy relaksu. Jednak nie ukrywa, że nawet z tą "nadwyżką" czasu, połączenie kilku nocnych dyżurów z rzędu z ćwiczeniami nie jest proste.

4 z 6Kwestia priorytetów

Obraz
© Instagram.com

"Często słyszę ludzi mówiących, że nie mają czasu chodzić na siłownię, ale siedzą po dwie lub trzy godziny dziennie przed telewizorem. Myślę, że na wszystko można znaleźć czas, o ile robienie tego co kochasz będzie twoim priorytetem" - mówi Mills w rozmowie z "Mirror".

5 z 6Znajomość techniki podnoszenia ciężarów się przydaje

Obraz
© Instagram.com

Paige nie wolno nosić pacjentów, więc nadzwyczajna siła nie przydaje jej się tak często, jak mogłoby się wydawać. Jednak jej koleżanki po fachu często cierpią z powodu urazów kręgosłupa, czego jej jak na razie udaje się uniknąć.

6 z 6Praca nauczyła ją też pokory

Obraz
© Instagram.com

Widok młodych osób unieruchomionych z powodu chorób i wypadków bardzo działa na wyobraźnię.

"Pielęgniarstwo nauczyło mnie nie przyjmować zdrowia i dobrej kondycji za pewnik. Ćwicząc, cieszę się, że jestem w stanie to robić. I kocham swoje ciało przede wszystkim za to, do czego jest zdolne, a nie za to jak wygląda" - podkreśla 24-latka.

Wybrane dla Ciebie