Piłka nożna i klęski żywiołowe działają jak afrodyzjak. Oto największe "baby boomy" w historii

1 z 8Wysyp bobasów

Obraz
© Getty Images

Islandzkie porodówki pękają w szwach. To efekt "baby boomu" spowodowanego wygranym meczem z Anglią podczas Euro 2016. Od takiej zbiorowej radości zbiera na amory nie tylko mieszkańcom krainy gejzerów. Poznajcie inne sytuacje - wesołe i smutne - które zjednoczyły narody i przez to przyczyniły się do prawdziwej eksplozji narodzin.

2 z 8Pokolenie Iniesty

Obraz
© Getty Images

W 2010 r. w hiszpańskiej Katalonii wskaźnik urodzeń skoczył o 16 proc. Było to dokładnie 9 miesięcy po wygranej Barcelony z Chelsea. Przypadek? Nie ma mowy. Dzieci urodzone w tamtym czasie nazwano nawet "Iniesta Generation" na cześć złotego strzelca, który wówczas utorował "Barcy" drogę na szczyt.

3 z 83. miejsce = 30 procent

Obraz
© Getty Images

11 lat temu Niemcy zajęli na Mundialu 3. miejsce. Radości dali ujście w sypialni, co skutkowało wzrostem liczby urodzeń o 30 proc. Dzieci urodzone na tamtej fali, podobnie jak w Hiszpanii, nazwano "Pokoleniem Klisi" na cześć trenera drużyny piłkarskiej, Jürgena Klinsmanna.

4 z 8Kukurydza jak afrodyzjak

Obraz
© 123RF.COM

Badacze z Uniwersytetu w Waszyngtonie odkryli, że największy przyrost naturalny w Ameryce Północnej nastąpił między 1100 r. p.n.e. a 500 r. n.e. Miało to związek ze zwiększonymi plonami kukurydzy w tamtym okresie. Lepiej odżywieni ludzie częściej myśleli o przyjemnościach.

5 z 8Huragan Sandy

Obraz
© Getty Images

W trudnych chwilach trzeba się jakoś pocieszać. 9 miesięcy po przejściu przez USA huraganu Sandy szpitale w New Jersey odnotowały większą o ponad 30 proc. liczbę narodzeń.

6 z 8Powódź w Wielkiej Brytanii

Obraz
© Getty Images

W obliczu zagrożenia mieszkańcy Wysp wzięli przykład z Jankesów. W 2007 r. kraj zalała największa w historii powódź. W hrabstwie Gloucestershire 48 tys. domów nie miało przez kilka dni elektryczności. Anglicy postanowili to wykorzystać. 9 miesięcy później urodziło się 6,730 dzieci. Porównajmy - rok wcześniej było ich tylko 5,946. Miejscowi żartują, że to "powodziowe dzieciaki".

7 z 8Kryzys w USA

Obraz
© Pixabay.com

800 tys. pracowników rządowych zwolnionych w 2013 r. z powodu kryzysu produktywnie spędziło wolny czas. W następnym roku w Waszyngtonie urodziło się znacznie więcej dzieci niż zazwyczaj.

8 z 8Efekt Greya

Obraz
© Materiały prasowe

Namiętna historia Any i jej kochanka nie tylko horrendalnie wzbogaciła kina na całym świecie, ale też spowodowała wysyp "poseansowych" ciąż. W Wielkiej Brytanii 9 miesięcy po premierze tego filmu ze sklepowych półek zaczęły masowo znikać pieluszki i inne przybory dla niemowląt. Szpitale potwierdzają - "50 twarzy Greya" zadbało o przyrost naturalny.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie