Skoczył z 7 kilometrów bez spadochronu. Nic mu się nie stało!

1 z 6Bez niczego

Obraz
© Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY | United States Navy

Amerykanin Luke Aikins postanowił dokonać niezwykłego wyczynu. Chciał być pierwszą osobą, która skoczy z samolotu, nie mając na sobie ani spadochronu, ani specjalnego, umożliwiającego szybowanie kombinezonu. Jego mrożąca krew w żyłach próba była transmitowana przez telewizję.

2 z 6Skok do siatki

Obraz
© Getty Images | Mark Davis

Ryzykant wyskoczył z samolotu lecącego 7620 metrów nad ziemią. Swobodne spadanie z takiej wysokości trwa około dwóch minut. Cała sztuczka polegała na tym, aby wylądować na rozciągniętej kilkadziesiąt metrów nad ziemią siatce.

3 z 6Wszystko według planu

Obraz
© Getty Images | Mark Davis

Zanim wylądował, Aikins musiał postępować według ścisłego planu. Na wysokości około 5,5 kilometra zdjął swoją maskę tlenową i przekazał ją jednemu z lecących z nim towarzyszy. Później oni otworzyli spadochron, a on musiał dokładnie wycelować w niewielką siatkę, znajdującą się na kalifornijskiej pustyni.

4 z 6Koniecznie na plecach

Obraz
© Getty Images | Mark Davis

W dokładnym wylądowaniu pomogły Aikinsowi światła i nadajnik GPS. Najważniejsze było, aby wylądować na plecach, dlatego podczas lotu skoczek kilkukrotnie ćwiczył manewr obrotu.

5 z 6Tuż po skoku

Obraz
© Getty Images | Mark Davis

42-letni skoczek już kilka sekund po skoku uśmiechał się i udzielał wywiadów. Jego wyczyn obserwowało na ziemi wiele osób, w tym jego żona i 4-letni syn.

6 z 6Wszystko jest możliwe

Wybrane dla Ciebie