Wojna nie wojna. Dżentelmenem jest się także na froncie

1 z 8Ależ przystojniacy!

Mr. Erbil to iracki klub dżentelmenów, którzy chcą pokazać rodzinny Kurdystan od strony innej, niż wojenna. Ci świetnie ubrani faceci mających odważne plany i szacunek dla kobiet. Ich konto na Instagramie śledzi już ponad 70 tys. osób. Nazwa klubu jest nieprzypadkowa - Erbil jest stolicą Kurdystanu.

2 z 8Pierwsze kroki

Klub rozpoczął działalność w lutym 2016 roku. 22 młodych świetnie ubranych facetów postanowiło się spotkać i porobić sobie zdjęcia.

3 z 8Coraz więcej

Pomysł chwycił i teraz w klubie jest już kilkudziesięciu członków więcej. Na spotkaniach jest więc komu robić naprawdę niezłe zdjęcia.

4 z 8Nowe otwarcie

Ci faceci nie chcą jednak tylko i wyłącznie dobrze wyglądać (chociaż to wychodzi im świetnie). Mają zamiar pokazać pozytywna stronę ich kraju i korzystać z nowych możliwości, których przez wojnę nie mieli ich rodzice.

5 z 8Niemiłe wspomnienia

Członkowie klubu nie mają zbyt dobrych wspomnień z dzieciństwa. Pamiętają jak ukrywali się po piwnicach w czasie walk, telewizory nie działały, a media społecznościowe praktycznie nie istniały. Teraz dzięki wszechobecnej globalizacji poznali zachodni styl życia.

6 z 8Brzmi dobrze

Plany są odważne. Klub chce się rozrastać, otworzyć zajęcia promujące dobre wychowanie, fryzjera, stylistę bród, a nawet butik z własną odzieżą.

7 z 8Dla kobiet

Ci faceci nie są jednak egoistami. Na swój profil wrzucają też zdjęcia kobiet, przez co chcą pokazać swoje poparcie dla zrównania praw obydwu płci.

8 z 8Kibicujemy

Bardzo kibicujemy temu klubowi. Dobrze ubrani faceci zawsze cieszą oko. Tym bardziej, że robią to w słusznej sprawie.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie