Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"

Na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi premier Viktor Orban zwrócił się do swoich zwolenników z mocnym apelem. Jak podaje węgierski serwis Mandiner, podczas spotkania w Székesfehérvárze wezwał do pełnej mobilizacji. – Wszyscy przyprowadźcie wszystkich! – mówił ze sceny.

Viktor Orban, Hungary's prime minister, at a European Council meeting in Brussels, Belgium, on Thursday, March 19, 2026. EU leaders plan to discuss the Middle East upheaval and bolstering competitiveness at the summit. Photographer: Simon Wohlfahrt/Bloomberg via Getty ImagesOrban mobilizuje wyborców
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Danuta Pałęga

Piątkowe (10 kwietnia) wystąpienie było jednym z ostatnich punktów trasy wyborczej premiera Węgier. Orban podkreślał, że pozostałe dni przed głosowaniem są kluczowe i muszą być wykorzystane na przekonywanie wyborców.

Zwieńczenie kampanii ma odbyć się w Budapeszcie, gdzie lider Fideszu pojawi się razem z najważniejszymi politykami rządu.

"Nie pozwolimy wciągnąć Węgier w wojnę"

Jednym z głównych tematów przemówienia była kwestia bezpieczeństwa i wojny w Ukrainie. Orban zadeklarował, że jeśli jego ugrupowanie utrzyma władzę, Węgry nie zostaną wciągnięte w konflikt.

– Jeśli zdobędziemy zaufanie, nie pozwolimy, by Węgry zostały wciągnięte w wojnę – podkreślił. Przekonywał także, że Europa nadal opowiada się za kontynuowaniem działań wojennych, podczas gdy – jego zdaniem – Węgry stoją po stronie pokoju.

Trzy miliony głosów i wsparcie z zagranicy

Orban zaznaczył, że do zwycięstwa potrzebne będzie około trzech milionów głosów. Podkreślił przy tym znaczenie głosów Węgrów mieszkających poza granicami kraju. – Oni mogą stracić najwięcej – mówił, nawiązując do polityki wobec diaspory i sporów wokół ich udziału w wyborach.

"Jesteśmy głośną większością"

W swoim wystąpieniu premier odniósł się także do nastrojów społecznych. Przekonywał, że jego ugrupowanie przestało być "milczącą większością". – Teraz jesteśmy głośną większością – stwierdził, podkreślając rosnącą mobilizację swoich zwolenników w ostatnich tygodniach kampanii.

Ostra retoryka wobec opozycji

Nie zabrakło również krytyki przeciwników politycznych. Orban mówił o "gniewie i żądzy władzy" po stronie opozycji, przekonując, że na takich emocjach nie da się budować państwa. Zaznaczył także, że mimo trudnych warunków ostatnich lat rząd realizował swoje obietnice i osiągnął konkretne rezultaty.

Podsumowując wystąpienie, premier przekonywał, że nadchodzące wybory to decyzja o przyszłości kraju. – Jeśli dobrze znamy naród węgierski, zagłosują za bezpieczeństwem – powiedział. Najbliższa niedziela pokaże, czy mobilizacja, o którą apeluje Orban, przełoży się na wynik wyborczy.

Wybrane dla Ciebie
Jest bratem Jacka Magiery. Wykonuje pracę, którą cenią kibice
Jest bratem Jacka Magiery. Wykonuje pracę, którą cenią kibice
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana przez ekspertów z USA
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana przez ekspertów z USA
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów