12 lat od aneksji Krymu. "Do więzienia za lajk w mediach społecznościowych"

Tatarzy krymscy kolejny raz są wypędzani ze swoich domów przez to samo państwo w ciągu 100 lat. Rosja tworzy takie warunki, aby nie dało się tego znieść i trzeba było wyjechać – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Tatar krymski, dziennikarz i aktywista Ernest Sulejmanow.

Protest przeciw aneksji Krymu — zdjęcie archiwalneProtest przeciw aneksji Krymu — zdjęcie archiwalne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mike Kemp
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • 16 marca mija 12 lat od nielegalnego referendum na Krymie, po którym Rosja ogłosiła aneksję.
  • Tatarzy krymscy – jak mówi Ernest Sulejmanow – znów czują się wypychani z domów, tym razem przez presję i represje.
  • Na półwyspie rośnie liczba osadników z Rosji; według relacji powstają nowe osiedla i umacnia się aparat bezpieczeństwa.

Rocznica nielegalnego referendum na Krymie to dla Tatarów krymskich bolesne przypomnienie o przerwanym powrocie do ojczyzny. Ernest Sulejmanow, dziennikarz i aktywista mieszkający dziś w Polsce, relacjonuje realia życia pod rosyjską kontrolą i kolejną falę wymuszonych wyjazdów. Jak podaje PAP, wskazuje on na ciągłą inwigilację, napływ osadników oraz nośną propagandę, która szczególnie oddziałuje na starszych mieszkańców półwyspu.

Po lutym i marcu 2014 r., gdy na półwyspie pojawiły się tzw. zielone ludziki, aneksję zalegalizowano zainscenizowanym głosowaniem bez międzynarodowych obserwatorów. Sulejmanow mówi, że sprzeciw wobec tych działań kosztował go wyjazd z Krymu do Kijowa. Opisuje atmosferę, w której za aktywność w mediach społecznościowych grozi zatrzymanie.

“Nie wiemy, czy Ukraina się wybroni”. Sikorski ostrzega, w tle SAFE

Na Krymie ludzie trafiali do więzienia za lajk w mediach społecznościowych pod postem o ukraińskiej armii. Trwa ciągła inwigilacja, można być zatrzymanym lub aresztowanym za wszystko, co nie zgadza się z rosyjską wersją świata — wyjaśnił w rozmowie z PAP.

Napływ Rosjan i zmiana demografii

Aktywista zwraca uwagę na systemowe wypychanie osób, które nie akceptują rosyjskiej polityki – szczególnie Tatarów i Ukraińców. W ich miejsce pojawiają się osadnicy z Rosji. Powstają nowe osiedla, a wraz z nimi rośnie obecność ludzi związanych z wojskiem i służbami.

Wielu przyjeżdża i osiedla się na Krymie. Budowane są domy, całe osiedla mieszkalne. Liczba Rosjan na Krymie zwiększyła się o połowę. Są to ludzie o mocno prokremlowskich poglądach - zwraca uwagę Sulejmanow.

Sulejmanow ocenia, że w sferze informacyjnej silnie działa rosyjska propaganda. Część mieszkańców, zwłaszcza starszych, uwierzyła w narrację o powrocie do realiów ZSRR. Teraz, jak mówi, odczuwają rozczarowanie.

Mocno działa tam propaganda rosyjska, niektórzy ludzie są pod jej wpływem, zwłaszcza starsi. Wielu mieszkańców Krymu wspierając rosyjskie działania w 2014 roku myślało, że wrócą czasy ZSRR, tak się jednak nie stało i teraz oni czują się oszukani - opisuje Sulejmanow.

Nadzieja na wyzwolenie i polski wątek

Aktywista nie traci wiary, że wojna się skończy, a Krym wróci pod kontrolę Ukrainy. Mówi też o wsparciu, jakie dostrzega ze strony Polaków, oraz o własnym życiu w Warszawie, gdzie od 2022 r. prowadzi restaurację "Krym" naprzeciwko ambasady Rosji.

Działamy od 2022 roku i wybór lokalizacji oczywiście nie był przypadkiem. Uznałem, że to dobre miejsce, aby cały czas pokazywać, że Krym jest ukraiński i że na Ukrainie trwa wojna i okupacja — wyjaśnia. Dodaje, że to przestrzeń, w której przypomina o kulturze Tatarów krymskich i o trwającej okupacji.

Historyczne echo deportacji

W wypowiedziach Sulejmanowa wybrzmiewa porównanie obecnej presji do deportacji z 1944 r., gdy z rozkazu Józefa Stalina niemal cała społeczność tatarska trafiła do Uzbekistanu. Dziś – jak mówi – Rosja tworzy warunki, które wymuszają milczenie albo emigrację. - Obecnie Rosjanie również tworzą takie warunki, aby ludzie niezgodni z ich polityką musieli opuścić Krym lub być cicho. Wielu ludzi nie jest w stanie tego znieść, więc wyjeżdżają - powiedział. Mimo to Tatarzy krymscy podtrzymują nadzieję na powrót, gdy wojna się skończy.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.05.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.05.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tragedia w Lesznie. Spadochroniarze żegnają Rafała
Tragedia w Lesznie. Spadochroniarze żegnają Rafała
Policzył, ile Łatwogang zarobił na reklamach. Padła kwota
Policzył, ile Łatwogang zarobił na reklamach. Padła kwota
Leżeli w majówkę na plaży. Wszedł do namiotu. Aż zadzwonili na straż
Leżeli w majówkę na plaży. Wszedł do namiotu. Aż zadzwonili na straż
Zacznie się 6 maja. Załamanie w pogodzie. Na mapach już widać
Zacznie się 6 maja. Załamanie w pogodzie. Na mapach już widać
Emerytowany żołnierz z polskimi korzeniami. Właśnie został biskupem
Emerytowany żołnierz z polskimi korzeniami. Właśnie został biskupem
Skandal w Turcji. Służyła w obcej armii. Reakcja Amerykanów
Skandal w Turcji. Służyła w obcej armii. Reakcja Amerykanów
Niezwykłe znalezisko w lesie. "Ty to masz farta do tych wielkoludów"
Niezwykłe znalezisko w lesie. "Ty to masz farta do tych wielkoludów"
"Uderzył w ziemię". Tragiczny finał skoku spadochronowego
"Uderzył w ziemię". Tragiczny finał skoku spadochronowego
Putin gotowy. Niemiecki generał o wojnie. "Jeśli nadarzy się okazja"
Putin gotowy. Niemiecki generał o wojnie. "Jeśli nadarzy się okazja"
"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
"Obrzucał mi pan auto". Sceny na drodze. Aż wysiadł
Naukowcy z Cambridge alarmują. Niepokojące odkrycie na greckiej górze
Naukowcy z Cambridge alarmują. Niepokojące odkrycie na greckiej górze