Dramatyczny wypadek rozegrał się w środę, 1 lipca br. Dziewczynka, mająca wakacje, pomagała ojcu i 16-letniemu bratu w sianokosach na górzystym terenie. Podczas prac na polu kierowała ciągnikiem z przyczepką. W pewnym momencie maszyna rolnicza się przewróciła i ją przygniotła. Mimo natychmiastowej pomocy 14-latka zmarła.
14-latka zginęła podczas prac polowych. Żegna ją szkoła. "Smutno i pusto"
Szkoła Podstawowa w Solcu - Zdroju, do której uczęszczała 14-latka pożegnała swoją uczennicę we wzruszającym wpisie na oficjalnej stronie internetowej. Na znak żałoby zmieniła także szatę graficzną witryny na biało-czarną.
"... Tu tak smutno i pusto bez Ciebie. Wierzymy, że jesteś w niebie...." - napisała placówka.
"Przejęci bólem, żalem i niepojęciem zawiadamiamy, że ostatnie pożegnanie Faustynki odbędzie się 4 lipca 2026 r. o godzinie 17:00 w Kościele Parafialnym w Solcu-Zdroju. Myślami jesteśmy z Rodziną i Bliskimi, którym składamy kondolencje. Pogrążona w żałobie: Społeczność Zespołu Szkół w Solcu-Zdroju" - podano w komunikacie na stronie szkoły.
Sprawę śmierci uczennicy bada prokuratura. Jak wykazała sekcja zwłok, 14-latka zmarła na skutek urazu wielonarządowego. Wiadomo, że w trakcie prac ojciec dziewczynki był trzeźwy.
Postępowanie jest prowadzone w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, jak również narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - powiedziała TVP3 Kielc prok. Zyta Wanat, prokurator rejonowa w Busku-Zdroju.
Również mama nastolatki zamieściła na Facebooku wzruszające nagranie, na którym córka śpiewała na szkolnym apelu. "Tak chcemy Cię pamiętać, uśmiechniętą i śpiewającą, nasza Faustynka... Kochamy Cię, Aniołku" - pisała kobieta.