19-latek zmarł na przystanku. Jego koledzy usłyszeli zarzuty

Na początku stycznia 2021 roku na przystanku przy ul. Gorzyckiej w Ostrowie Wielkopolskim znalezione zostało ciało 19-letniego mężczyzny. Teraz sprawa ma swój ciąg dalszy. Prokuratura postawiła zarzuty dwójce kolegów zmarłego. Zastosowano wobec nich ponadto dozór policyjny.

Policja radiowóz na sygnale interwencjaRadiowóz policyjny (zdjęcie poglądowe)
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Adobe

Do zdarzenia doszło 10 stycznia. 19-letni Michał spotkał się ze swoimi kolegami, którzy następnie zostawili go na przystanku autobusowym. Tam mieszkaniec Gorzyc Wielkich zmarł. W chwili śmierci miał 3,7 promila alkoholu we krwi. Ponadto, jak informuje portal wlkp24.info, w jego organizmie znajdowała się marihuana. Sprawą zajęła się prokuratura.

Prokurator zarzucił im, że 10 stycznia, mając świadomość, że pokrzywdzony - z uwagi na stan upojenia - znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie udzielili mu pomocy - powiedział Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, w rozmowie z wlkp24.info.

Nie udzielili koledze pomocy. Mogą trafić za kratki

Na tym nie koniec. Dwójka mężczyzn przywłaszczyła wcześniej telefon pokrzywdzonego. Urządzenie zostało zniszczone - przejechał po nim pociąg. Zabrali także dowód osobisty należący do zmarłego, a następnie wyrzucili.

Prokurator zastosował wobec nich dozór policyjny. Po przeprowadzeniu czynności z udziałem podejrzanych, planowane jest zakończenie postępowania i skierowanie aktu oskarżenia - wytłumaczył Meler.

Obaj przyznali się do winy. Według informacji portalu infostrow.pl grozi im do trzech lat więzienia.

Kontrowersyjny projekt. Polityk PiS: warto nad nim popracować

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie