190 zł za 4 gałki lodów? Turyści się wściekli. Oto paragon z Rzymu

Wyjazd do Rzymu miał być okazją do odpoczynku i skosztowania włoskich przysmaków. Zamiast tego amerykańska para wróciła z kosztowną lekcją dla turystów. Za dwa lody kupione w pobliżu jednego z najbardziej znanych placów stolicy Włoch zapłaciła aż 44 euro (ok. 190 zł).

Zapłacili 44 euro za dwa lody. Turyści nie kryli oburzeniaZapłacili 44 euro za dwa lody. Turyści nie kryli oburzenia
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay
Danuta Pałęga

Jak podaje "Bild", Nicole Ann i jej partner odwiedzili lodziarnię w okolicy ruchliwego Piazza Navona. Plan był prosty – szybki deser na wynos. Para chciała zamówić dwa lody po dwie gałki. Na miejscu sytuacja potoczyła się jednak inaczej. Oboje otrzymali lody po trzy gałki, a każda kosztowała cztery euro.

Do tego doliczono dodatki – śmietankę za dwa euro, mały makaronik za trzy euro i niewielkie cannolo, tradycyjne sycylijskie ciastko, za pięć euro. W efekcie jedna porcja kosztowała 22 euro, a całe zamówienie – 44 euro, czyli ok. 190 zł.

Para zapłaciła rachunek, ale dopiero później dokładnie przeanalizowała paragon. Według relacji Nicole Ann była przekonana, że całość będzie kosztować znacznie mniej.

"Najgorsze lody, jakie jadłam"

Po powrocie Amerykanka opisała swoje doświadczenie w grupie dla turystów podróżujących po Włoszech na Facebooku. Nie kryła rozczarowania – nie tylko ceną, ale również jakością deseru. Jak podaje "Bild", kobieta określiła zakup jako doświadczenie z "pułapki turystycznej" i napisała, że były to "najgorsze lody, jakie kiedykolwiek jadła". Według jej relacji obsługa sprawiała wrażenie, że dodatki są bezpłatne, a ich koszt pojawił się dopiero na końcowym rachunku.

Turyści ostrzegają innych

Pod wpisem szybko pojawiły się komentarze innych osób, które twierdziły, że miały podobne doświadczenia w turystycznych częściach Rzymu.

"To wygląda na oszustwo, ale wydaje się dość powszechne w takich miejscach" – napisał jeden z użytkowników. Inni radzili, by omijać lokale położone bezpośrednio przy największych atrakcjach i wybierać miejsca oddalone o kilka ulic.

Jak podaje "Bild", we Włoszech często spotykaną praktyką jest wcześniejsze opłacanie zamówienia w lodziarniach – podobnie jak przy zakupie kawy. Niektóre lokale oferują też darmową bitą śmietanę, ale zasady zależą od konkretnego miejsca. Do tej pory opisywana lodziarnia nie odniosła się publicznie do zarzutów turystów.

Wybrane dla Ciebie