3,5 promila. Spacerował z dzieckiem. Przyszedł pod komendę

Na poznańskim Grunwaldzie kompletnie pijany mężczyzna szedł z wózkiem, w którym siedziała 4-letnia dziewczynka. Powiadomiono policję, ale zainteresowany przyszedł pod budynek komendy myśląc, że jest to dworzec. Sprawę opisuje epoznan.pl.

Radiowóz polskiej policji na sygnale w czasie akcji policyjnejPolicjanci zatrzymali mężczyznę.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | PAWEL WISNIEWSKI
Mateusz Kaluga

Około godz. 11:00 pan Piotr, mieszkaniec Grunwaldu w Poznaniu, zauważył z okna mężczyznę prowadzącego wózek z małą dziewczynką. Jak relacjonował, sposób poruszania się wskazywał, że opiekun może być pod wpływem alkoholu.

Gdyby nie wózek, od razu by upadł. Długo się nie zastanawiałem i zadzwoniłem na numer alarmowy - mówił mieszkaniec portalowi epoznan.pl.

Mężczyzna przechodził przez osiedle w rejonie ulic Marcelińskiej i Grunwaldzkiej, potem skręcił w ul. Marcelińską i zatrzymał się na skrzyżowaniu z ul. Ziętary. Mężczyzna został poproszony, by iść za nieodpowiedzialnym ojcem do czasu przyjazdu patrolu.

Z relacji mieszkańca wynika, że mężczyzna zatrzymał się tuż przy bramie wyjazdowej komendy policji. Mężczyzna od razu zatrzymał wyjeżdżający radiowóz. W rozmowie z policjantami twierdził, że przyszedł pod dworzec.

Funkcjonariusze przebadali 37-latka policyjnym alkomatem, badanie wykazało ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. 4-letnia dziewczynka została przekazana pod opiekę matce. Wobec mężczyzny prowadzone są dalsze czynności w tej sprawie - mówi epoznan.pl sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Wybrane dla Ciebie