30-letni kurier przyłapany. Od razu zwrócili uwagę. Oto finał

Mateusz Domański
30-letni kurier wpadł w sidła policjantów.30-letni kurier wpadł w sidła policjantów.
Źródło zdjęć: © Policja

We wtorek (17 marca) policjanci olsztyńskiej drogówki - w trakcie przejazdu obwodnicą miasta - zwrócili uwagę na dwa busy stojące na poboczu. Ich wzrok skupił się jednocześnie na 30-latku, który przepakowywał paczki. Krótko później dokonano zaskakujących ustaleń.

Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak zupełnie standardowa praca kuriera. Policjanci postanowili jednak sprawdzić, co się zadziało.

Kierowca opowiedział im, że jego auto uległo awarii i nie mógł jechać dalej. Pojechał więc po drugiego busa, którym chciał kontynuować dostawy przesyłek. Podczas kontroli policjanci zwrócili uwagę na fatalny stan techniczny obu pojazdów - informuje Komenda Miejska Policji w Olsztynie.

W komunikacie podano, że w pierwszym pojeździe ujawniono wyciek płynów eksploatacyjnych, a także dwa różne bieżniki w oponach i wystające ostre elementy nadwozia.

Drugi bus wprawdzie nie miał wycieków, ale za to posiadał wystające ostre elementy nadwozia, a jego opony były "łyse". Stan obu pojazdów zagrażał bezpieczeństwu zarówno kierującego, jak i innych uczestników ruchu - podają mundurowi.

30-latek dostał dotkliwy mandat

Funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu dowodów rejestracyjnych obu pojazdów.

Zakazali również kierowcy dalszej jazdy. Busy zostały zabrane z miejsca interwencji lawetami. 30-latek został ukarany mandatem w wysokości 2 tysięcy złotych - podsumowano.
Wybrane dla Ciebie