34-letni Filip nie wróci już do domu. Tragiczny finał poszukiwań

Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o zaginięciu Filipa z Milicza (Dolny Śląsk). Bliscy prosili o pomoc w poszukiwaniach. Niestety, ziścił się najczarniejszy ze scenariuszy. 34-letni Filip nie wróci już do domu.

Tragiczny finał poszukiwańTragiczny finał poszukiwań
Źródło zdjęć: © Pixabay | AndrzejRembowski

28 lutego Filip przyjechał z Głogowa do oddalonego o blisko 100 kilometrów Milicza, z którego pochodził. Około godziny 19 mężczyzna wsiadł za kierownicę czarnego volkswagena polo i odjechał w nieznanym kierunku. Tego dnia bliscy Filipa utracili z nim kontakt. Mężczyzna nie miał przy sobie telefonu komórkowego.

O sprawie powiadomiono policję. Wkrótce w okolicznych miejscowościach, ale i we Wrocławiu, m.in. w okolicach Wyspy Słodowej, pojawiły się plakaty z wizerunkiem 34-latka. Do poszukiwań przyłączyli się również internauci: gdy profil SOS Zaginięcia umieścił post ze zdjęciem zaginionego mężczyzny na Facebooku, udostępniono go 1,5 tys. razy.

Wszyscy wierzyli, że Filip wróci jeszcze do domu, cały i zdrowy. Niestety, stało się inaczej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zaginął w dżungli. Przeżył tam 31 dni

Tragiczny finał poszukiwań

Poszukiwania zakończyły się w sobotę 4 marca, w godzinach popołudniowych. Finał akcji poszukiwawczej okazał się tragiczny. Zwłoki 34-letniego mężczyzny odnaleziono na terenie lasu w pobliżu Milicza.

Zaginiony niestety został znaleziony martwy w lesie koło Milicza. Był powieszony - przekazał cytowany przez ''Gazetę Wyborczą'' podinsp. Sławomir Waleński z milickiej policji.

Stróże prawa zaznaczyli też, że wstępnie wykluczono, aby do śmierci 34-latka przyczyniły się osoby trzecie. Wyniki sekcji zwłok, którą przeprowadzono w zakładzie medycyny sądowej we Wrocławiu, mają rozwiać wszelkie wątpliwości.

Potwierdzam, że poszukiwania zostały zakończone. Ciało mężczyzny zostało skierowane na sekcję zwłok, aby ustalić jakie są przyczyny śmierci. Wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia nie wskazują, aby do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie – poinformowała w rozmowie z ''Gazetą Wrocławską'' asp. Aleksandra Pieprzycka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 13.02.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 13.02.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Kim jest Władimir Semirunnij? "Zdobyłem medal dla Polski"
Kim jest Władimir Semirunnij? "Zdobyłem medal dla Polski"
Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Zaczęło się od bólu głowy. Basia zmarła. Tak żegna ją szkoła
Zaczęło się od bólu głowy. Basia zmarła. Tak żegna ją szkoła
Wyłonił się bezszelestnie. Leśniczy zastygł. Słychać tylko oddech
Wyłonił się bezszelestnie. Leśniczy zastygł. Słychać tylko oddech
Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna
Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna
Planowali atak na Żydów. 37 i 26 lat więzienia dla ekstremistów
Planowali atak na Żydów. 37 i 26 lat więzienia dla ekstremistów
Zaskoczyli fanów Republiki. Finowie zatańczyli do polskiego przeboju
Zaskoczyli fanów Republiki. Finowie zatańczyli do polskiego przeboju
Lawina w Tatrach. Nie żyje 32-latek z Czech
Lawina w Tatrach. Nie żyje 32-latek z Czech
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie