346 ofiar. Boeing przyznaje się do winy

W dwóch katastrofach samolotów Boeing 737 Max zginęło 346 osób. Kierownictwo amerykańskiego koncernu lotniczego chce uniknąć odpowiedzialności karnej. Firma zgodziła się na ugodę opiewającą na 243,6 milionów dolarów - podaje Daily Mail.

Boeing CEO Dave Calhoun Testifies In Senate HearingWASHINGTON, DC - JUNE 18: (EDITOR'S NOTE: Alternate crop) Family members of those killed in the Ethiopian Airlines Flight 302 and Lion Air Flight 610 crashes hold photographs of their loved ones as Boeing CEO Dave Calhoun arrives for a Senate Homeland Security and Governmental Affairs Investigations Subcommittee hearing on Boeing's broken safety culture on Capitol Hill on June 18, 2024 in Washington, DC. Calhoun says he is "here to take responsibility" as he testifies before the Senate to discuss ongoing quality and safety issues after a new 737 Max 9 airplane's door panel blew out mid-flight during an Alaska Airlines flight in January. (Photo by Andrew Harnik/Getty Images)Andrew HarnikPrezes firmy Boeing Dave Calhouni i rodziny ofiar dwóch katastrof samolotów 737 Max
Źródło zdjęć: © GETTY | Andrew Harnik
Bartłomiej Nowak

W dwóch katastrofach lotniczych samolotów Boeing 737 MAX w Indonezji (29 październiku 2018 r.) i w Etiopii (10 marca 2019 r.) zginęło łącznie 346 osób. W obu przypadkach ich przyczyny były identyczne. Wadliwe czujniki i błąd oprogramowania, które automatycznie kierowało nos samolotu w dół.

Aby uniknąć procesu, Boeing zawarł z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych umowę odnośnie tych dwóch katastrof. Za 243,6 milionów dolarów firma przyzna się do zarzutu oszustwa i ma uniknąć procesu karnego. Przeciw temu rozwiązaniu stanowczo protestują rodziny ofiar.

Boeing wielokrotnie płacił grzywny i nie wydaje się, by to coś zmieniło. Kiedy ludzie zaczną trafiać do więzienia, wtedy zobaczymy zmianę - powiedział Ike Riffel z Kalifornii, którego synowie zginęli w katastrofie Ethiopian Airlines.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Aktywiści blokowali ulicę. Kierowcy nie wytrzymali. W ruch poszły gaśnica i gaz pieprzowy

Ugoda Boeinga w sprawie dwóch katastrof lotniczych - wszystko w rękach sędziego

Aby ugoda weszła w życie, musi zostać zatwierdzona przez sędziego federalnego w Teksasie. Przed zawarciem porozumienia ów sędzia nazwał sprawę amerykańskiego koncernu lotniczego "rażącym przestępczym postępowaniem Boeinga". Adwokaci reprezentujący część rodzin ofiar katastrof powiedzieli, że będą naciskać na sędziego, aby odrzucił umowę.

Ta słodka umowa nie uwzględnia faktu, że z powodu spisku Boeinga zginęło 346 osób. Dzięki przebiegłym działaniom prawników Boeinga i Departamentu Sprawiedliwości, śmiertelne konsekwencje przestępstw Boeinga zostały ukryte - powiedział adwokat Paul Cassell.

Ale nawet jeżeli sędzia odrzuci propozycję ugody, nie będzie to równoznaczne z rozpoczęciem procesu karnego przeciw Boeingowi. Departament Sprawiedliwości będzie mógł negocjować z amerykańskim gigantem lotniczym kolejną ugodę.

Na proces mocno naciskają krewni ofiar katastrof. Argumentują, że tylko przed sądem można będzie udowodnić, że kierownictwo Boeinga wiedziało i świadomie oszukiwało Federalną Administrację Lotnictwa w sprawie usterek ich samolotu 737 Max.

Ogromne kontrowersje budzi fakt, że Boeing bagatelizował znaczenie wadliwego systemu i dokonał jego przeglądu dopiero po drugiej katastrofie. Na niekorzyść Boeinga przemawia kilka rażących naruszeń i niewygodnych faktów.

W raporcie inspektora ds. ubezpieczeń jakości Boeinga, Sama Mohawka sformułowane są konkretne zarzuty. Według niego firma zainstalowała wadliwe części w swoich nowych samolotach. Po odkryciu usterek mężczyzna został poinstruowany przez kierownictwo koncernu Boeing, aby ukrył dowody przed rządowymi organami regulacyjnymi.

Dwóch innych pracowników Boeinga, John Barnett i Joshua Dean, którzy głośno mówili o zaniedbaniach przy produkcji samolotów, zginęło w tajemniczych okolicznościach.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro
Tak Polacy spędzają majówkę. Pogoda robi swoje
Tak Polacy spędzają majówkę. Pogoda robi swoje
Bliźniaczki mają różnych ojców. Wynik poznały po 49 latach
Bliźniaczki mają różnych ojców. Wynik poznały po 49 latach
4 maja Karolina miała przystąpić do matury. Tragiczne wieści z Warszawy
4 maja Karolina miała przystąpić do matury. Tragiczne wieści z Warszawy
Komunia bez prezentów i fotografów. "Staramy się, żeby nic nie rozpraszało dzieci"
Komunia bez prezentów i fotografów. "Staramy się, żeby nic nie rozpraszało dzieci"
Skandal w BBC. Prezenter miał złamać nadgarstek pracownicy
Skandal w BBC. Prezenter miał złamać nadgarstek pracownicy
Rzeźba gorszyła kuracjuszy. Zmienili podejście
Rzeźba gorszyła kuracjuszy. Zmienili podejście