W szwajcarskim Sion odbyła się rozprawa dotycząca jednej z najtragiczniejszych katastrof ostatnich lat. Przed sądem rozpatrywana jest sprawa pożaru, do którego doszło w noc sylwestrową w barze Le Constellation, położonym w alpejskim kurorcie Crans-Montana. Zginęło 40 osób, głównie nastolatków. Ponad 100 kolejnych zostało rannych, wiele z nich ciężko.
W związku ze sprawą tymczasowo aresztowany został współwłaściciel lokalu, Jacques Moretti. Śledczy badają, czy w barze doszło do poważnych zaniedbań w zakresie przepisów przeciwpożarowych oraz organizacji imprezy. Analizowane są m.in. warunki ewakuacji, liczba osób przebywających w lokalu oraz zabezpieczenia techniczne.
Prokuratura nie wyklucza, że bar mógł funkcjonować z naruszeniem obowiązujących norm bezpieczeństwa. Kluczowe znaczenie dla sprawy mają zeznania świadków oraz opinie biegłych, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy tragedii można było zapobiec.
Rozprawy sądowe wywołują silne emocje wśród rodzin ofiar. Bliscy zmarłych domagają się pełnego wyjaśnienia okoliczności tragedii oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności karnej. Dla wielu z nich proces jest nie tylko walką o sprawiedliwość, ale także próbą poradzenia sobie z ogromną stratą.