67 razy kradł w sklepach w Czechach. Znaleźli go po monitoringu
Funkcjonariusze w Hawierzowie złapali przestępcę, który 67 razy kradł produkty z lokalnych sklepów. Straty po jego "zakupach" wyceniono na 13 tys. zł.
Czeska policja złapała złodzieja, który przez ostatnie pięć miesięcy okradł lokalne sklepy spożywcze aż 67 razy. Do kradzieży doszło w Hawierzowie, niedaleko polskiej granicy.
42-latek kradł różne rzeczy, od mięsa po słodycze, alkohol elektronikę i odzież. "Towary zabierał nie tylko w rękach lub chował w torbie, ale nawet "kupował" je, chowając w spodniach" - pisała w komunikacie czeska policja.
Funkcjonariusze znaleźli go po nagraniach z monitoringu. Straty wyniosły 74 tys. czk. (ok. 13 tys. zł). Policjanci nie odzyskali towarów, bo jak tłumaczył oskarżony "albo je zjadł, albo sprzedał". Mężczyźnie grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.