70-latka od półtora roku nie wychodzi z domu. W bloku nie działa winda
Jedyny blok z windą w Stroniu Śląskim od wielu miesięcy stoi bez sprawnego dźwigu. Spór o odszkodowanie blokuje remont i normalne życie lokatorów. W budynku mieszka m.in. 70-letnia pani Celina, która przez problem od półtora roku nie wychodzi z domu, a także niewidomy pan Jacek.
Najważniejsze informacje
- Winda w bloku w Stroniu Śląskim została zniszczona podczas powodzi we wrześniu 2024 r.
- Wspólnota czeka na pełne odszkodowanie; PZU wypłaciło część środków, ale to za mało na nowy dźwig.
- Osoby z niepełnosprawnościami od miesięcy nie wychodzą z mieszkań; gmina zapowiada wsparcie.
Blok przydzielany latami osobom z niepełnosprawnościami był jedynym z windą w całym Stroniu Śląskim. Po powodzi na Dolnym Śląsku we wrześniu 2024 r. dźwig uległ zalaniu i od tamtej pory nie działa. W materiale programu "Uwaga! TVN", przedstawiono mieszkańców, którzy od miesięcy proszą o naprawę. Sprawa rozbija się o wysokość odszkodowania i procedury ubezpieczyciela.
Spór o odszkodowanie za windę, która nie działa od ponad roku
Wspólnota zgłosiła szkodę do PZU i po długich miesiącach otrzymała decyzję częściową. Eksperci wskazywali, że konieczna jest wymiana urządzenia, wyceniona na ok. 180 tys. zł. Według relacji mieszkańców i firmy odszkodowawczej ubezpieczyciel proponuje 130 tys. zł, a ostatnio wypłacił blisko 65 tys. zł na windę z deklaracją dopłaty po przedstawieniu faktury. Wspólnota podkreśla, że ta kwota nie pozwala na zakup nowego dźwigu, a kredytu zaciągnąć nie jest w stanie.
Bohaterowie reportażu mówią o całkowitym odcięciu od świata. Pani Celina, 70 lat, od półtora roku nie wyszła z mieszkania: "Jestem uwiązana, jak piesek na uwięzi. Od ponad roku cały czas jestem w tym mieszkanku, które ma 20 metrów kwadratowych". Niewidomy rencista pan Jacek po amputacji nogi nie może opuścić lokalu: "Brak tej windy to jest dla mnie wykluczenie ze społeczności. Jestem po prostu uwięziony""
W materiale "Uwaga! TVN" przedstawiciel firmy odszkodowawczej Dawid Grzyb relacjonuje wielomiesięczne próby kontaktu z likwidatorem szkody i rozbieżności w wycenach. W piśmie do redakcji PZU przekazało, że rozumie problem mieszkańców, a przedłużenie sprawy wynika z etapowego zgłaszania zniszczeń przez wspólnotę. Gmina deklaruje gotowość wsparcia. Burmistrz Stronia Śląskiego Dariusz Chromiec mówi: "My jesteśmy w tej kwestii otwarci i będziemy wspierać wspólnotę" oraz zapowiada działania przyspieszające proces.
W budynku mieszka ok. 100 osób. 14 lokali należy do wspólnoty, reszta to mieszkania socjalne gminy. Starsi lokatorzy z trudem pokonują schody, a wiele osób nie wychodzi wcale. Pani Celina podsumowuje: "Ja mogę być głodna, byle tylko winda była i żebym mogła wyjść na pole i pochodzić po powietrzu. Wtedy czuję się wartościowszym człowiekiem". Mieszkańcy oczekują pełnej wypłaty i szybkiej wymiany dźwigu, bo bez windy nie mogą normalnie funkcjonować.