Adwokat z Łodzi chce wyjść z więzienia. Złożył specjalny wniosek

Mecenas Paweł K., prawomocnie skazany za śmiertelny wypadek, stara się o dozór elektroniczny. Jak podaje "Fakt", rodziny zmarłych kobiet są oburzone i mówią, że nie wypłacił zasądzonych pieniędzy.

.Adwokat z Łodzi chce wyjść z więzienia. Złożył specjalny wniosek
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Prawomocny wyrok: 1 rok i 6 miesięcy więzienia oraz 4 lata bez prawa jazdy.
  • Skazany wnioskuje o odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego.
  • Pełnomocnik rodzin twierdzi, że nie wypłacono ok. 150 tys. zł rekompensat.

Do tragicznego wypadku doszło we wrześniu 2021 roku - mecenas Paweł K. wracał z wesela influencerki. Chwilę przed kolizją adwokat przekroczył podwójną linię ciągłą, zjechał na przeciwny pas, po czym zderzył się z jadącym z przeciwka samochodem marki Audi, w wyniku czego zginęły dwie kobiety: 53-letnia Anna T. i pasażerka 67-letnia Barbara N.

Sąd Apelacyjny w Olsztynie uznał jego winę i złagodził karę do 1 roku i 6 miesięcy więzienia, a zakaz prowadzenia skrócił do 4 lat. Jak podaje "Fakt", teraz skazany stara się odbyć karę w systemie dozoru elektronicznego.

Paweł K. złożył wniosek o dozór elektroniczny, czyli odbywanie kary w domu pod nadzorem. Pełnomocnik rodzin zmarłych, adwokat Karol Rogalski, twierdzi, że skazany nie wykonał obowiązków nałożonych przez sąd. Podkreśla, że w momencie uprawomocnienia się wyroku pieniądze powinny trafić na konto rodzin.

Polacy o 800+. "Lepiej niech obniżą koszty życia"

Chodzi o około 150 tys. zł należnych dla bliskich ofiar. Według mecenasa Rogalskiego skazany ma także zaległe koszty sądowe oraz unika odbierania korespondencji.

W momencie ogłoszenia prawomocnego wyroku pieniądze powinny znaleźć się na koncie - podkreślał mecenas Rogalski.

Pełnomocnik rodzin zmarłych zapowiada działania egzekucyjne oraz złożenie wniosku do sądu penitencjarnego w Łodzi. Ma on dotyczyć sprawdzenia, czy dozór elektroniczny dla skazanego jest zasadny.

Adwokat Karol Rogalski podkreśla, że jeśli skazany nie wykonuje obowiązków wynikających z prawomocnego wyroku, w tym wypłaty rekompensat, powinien odbywać karę w zakładzie karnym, a nie w domu.

Rozpoczynamy egzekucję komorniczą oraz informujemy sąd penitencjarny w Łodzi, by zastanowił się, czy powinien otrzymać bransoletkę, skoro nie respektuje i nie wykonuje orzeczenia sądowego - dodał pełnomocnik bliskich ofiar.

Sąd odwoławczy zakwalifikował czyn jako nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W uzasadnieniu sędzia Karol Radaszkiewicz wskazał, że oskarżony nie obserwował w wystarczającym stopniu przedpola jazdy i zjechał na przeciwległy pas ruchu, przekraczając oś jezdni.

Adwokat z Łodzi chce wyjść z więzienia

Po tragicznym wypadku Paweł K. udostępnił w swoich mediach społecznościowych filmik, który zbulwersował internautów. Stwierdził w nim, że kobiety zginęły, ponieważ jechały "trumną na kółkach". Poradził także, by w kwestii bezpieczeństwa drogowego lepiej jest uzbierać lub wziąć kredyt na lepszy samochód.

W ocenie Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Paweł K. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - oskarżony nie przyznał się do winy.

Groziło mu nawet osiem lat więzienia. Podczas ogłoszenia wyroku Paweł K. nie stawił się na rozprawie. Na sali sądowej były obecne rodziny ofiar.

Wybrane dla Ciebie