Adwokat z Łodzi chce wyjść z więzienia. Złożył specjalny wniosek
Mecenas Paweł K., prawomocnie skazany za śmiertelny wypadek, stara się o dozór elektroniczny. Jak podaje "Fakt", rodziny zmarłych kobiet są oburzone i mówią, że nie wypłacił zasądzonych pieniędzy.
Najważniejsze informacje
- Prawomocny wyrok: 1 rok i 6 miesięcy więzienia oraz 4 lata bez prawa jazdy.
- Skazany wnioskuje o odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego.
- Pełnomocnik rodzin twierdzi, że nie wypłacono ok. 150 tys. zł rekompensat.
Do tragicznego wypadku doszło we wrześniu 2021 roku - mecenas Paweł K. wracał z wesela influencerki. Chwilę przed kolizją adwokat przekroczył podwójną linię ciągłą, zjechał na przeciwny pas, po czym zderzył się z jadącym z przeciwka samochodem marki Audi, w wyniku czego zginęły dwie kobiety: 53-letnia Anna T. i pasażerka 67-letnia Barbara N.
Sąd Apelacyjny w Olsztynie uznał jego winę i złagodził karę do 1 roku i 6 miesięcy więzienia, a zakaz prowadzenia skrócił do 4 lat. Jak podaje "Fakt", teraz skazany stara się odbyć karę w systemie dozoru elektronicznego.
Paweł K. złożył wniosek o dozór elektroniczny, czyli odbywanie kary w domu pod nadzorem. Pełnomocnik rodzin zmarłych, adwokat Karol Rogalski, twierdzi, że skazany nie wykonał obowiązków nałożonych przez sąd. Podkreśla, że w momencie uprawomocnienia się wyroku pieniądze powinny trafić na konto rodzin.
Polacy o 800+. "Lepiej niech obniżą koszty życia"
Chodzi o około 150 tys. zł należnych dla bliskich ofiar. Według mecenasa Rogalskiego skazany ma także zaległe koszty sądowe oraz unika odbierania korespondencji.
W momencie ogłoszenia prawomocnego wyroku pieniądze powinny znaleźć się na koncie - podkreślał mecenas Rogalski.
Pełnomocnik rodzin zmarłych zapowiada działania egzekucyjne oraz złożenie wniosku do sądu penitencjarnego w Łodzi. Ma on dotyczyć sprawdzenia, czy dozór elektroniczny dla skazanego jest zasadny.
Adwokat Karol Rogalski podkreśla, że jeśli skazany nie wykonuje obowiązków wynikających z prawomocnego wyroku, w tym wypłaty rekompensat, powinien odbywać karę w zakładzie karnym, a nie w domu.
Rozpoczynamy egzekucję komorniczą oraz informujemy sąd penitencjarny w Łodzi, by zastanowił się, czy powinien otrzymać bransoletkę, skoro nie respektuje i nie wykonuje orzeczenia sądowego - dodał pełnomocnik bliskich ofiar.
Sąd odwoławczy zakwalifikował czyn jako nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W uzasadnieniu sędzia Karol Radaszkiewicz wskazał, że oskarżony nie obserwował w wystarczającym stopniu przedpola jazdy i zjechał na przeciwległy pas ruchu, przekraczając oś jezdni.
Adwokat z Łodzi chce wyjść z więzienia
Po tragicznym wypadku Paweł K. udostępnił w swoich mediach społecznościowych filmik, który zbulwersował internautów. Stwierdził w nim, że kobiety zginęły, ponieważ jechały "trumną na kółkach". Poradził także, by w kwestii bezpieczeństwa drogowego lepiej jest uzbierać lub wziąć kredyt na lepszy samochód.
W ocenie Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Paweł K. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - oskarżony nie przyznał się do winy.
Groziło mu nawet osiem lat więzienia. Podczas ogłoszenia wyroku Paweł K. nie stawił się na rozprawie. Na sali sądowej były obecne rodziny ofiar.