Akcja polskich służb. Uchodźcy dostają SMS-y. "Nie bierz tabletek"

O ciekawej akcji poinformował minister i koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Kilkadziesiąt tysięcy uchodźców znajdujących się po białoruskiej stronie granicy otrzymało SMS-y, ostrzegające przed braniem od białoruskich żołnierzy jakichkolwiek tabletek. Jak przeprowadza się taką operację?

Mariusz Kami�ski Warszawa, 28.09.2021. Minister spraw wewn�trznych i administracji Mariusz Kami�ski podczas wypowiedzi dla medi�w w drodze na spotkanie z udzia�em prezydenta Andrzeja Dudy w Biurze Bezpiecze�stwa Narodowego w Warszawie, 28 bm. Spotkanie zwi�zane jest z sytuacj� bezpiecze�stwa na granicy pa�stwowej mi�dzy Polsk� a Bia�orusi�. (kf) PAP/Mateusz MarekMateusz Marekna granicy, polityk polityka, BINARY<(15) bytes>, polsk� bia�orusi�, spotkanie, sytuacja, sytuacjiSprawna operacja polskich służb. Uchodźcy dostali SMS-y
Mateusz Marek
Łukasz Maziewski

Jak poinformował na Twitterze Mariusz Kamiński niemal 31 tys. uchodźców, którzy są na Białorusi, dostało sms-y. Były one wysłane ze strony polskiej i ostrzegały osoby, które chcą dostać się do Polski, że granica jest zabezpieczona. Nadawca przestrzegał też, by nie brać żadnych tabletek od białoruskich sił bezpieczeństwa.

W SMS-ie uchodźcy dostają także link. Jak opisuje wiceminister Błażej Poboży, prowadzi on do strony internetowej gdzie w pięciu językach: angielskim, arabskim, rosyjskim, francuskim i polskim zamieszczono informację i ostrzeżenie dla migrantów, którzy chcieliby nielegalnie przekroczyć granicę z Polską.

Agnieszka Holland o stanie wyjątkowym: "Uchodźcy nie znikną, nawet jeśli postawimy wyższe mury"

"Dobry ruch"

Czy akcja przyniesie skutek? Nasi rozmówcy mówią, że to dobry ruch. Ale przedstawiają także jego słabsze strony. Jedną z nich jest np. dostosowanie języka do odbiorców. To skomplikowane, bo zgromadzeni po białoruskiej stronie migranci to osoby z różnych stron świata. Istna wieża Babel.

Ale to niejedyne wątpliwości. Jeden z rozmówców o2.pl, były oficer służb specjalnych, przekonuje, że takie działanie, choć pozornie skuteczne, nie przyniesie pożądanego efektu na wielką skalę.

Dobry ruch choć sam komunikat trochę toporny. Są tam ludzie, którzy przybywają z daleka. Zostawiają wszystko co mieli. Płacą kilka tysięcy euro za bilety. I co, miałby ich odstraszyć jeden SMS od nie-wiadomo-kogo? No przypuszczam, że wątpię. Ale w "Wiadomościach" będzie można się pochwalić - ironizuje.

Od strony technicznej taka akcja nie jest szczególnie skomplikowana.

Prosta sprawa. Z poziomu ziemi "patrzymy" na kilkanaście kilometrów w głąb Białorusi. A SIGINT [wywiad elektroniczny - red.] jeszcze lepszy. A tu był prosty odczyt z BTS-ów - mówi o2.pl osoba z kręgu administracji rządowej.

Co można dodać do strony?

Operacja, jak przekonuje Jarosław Nowak z firmy Jupiter-19, zajmującej się m.in. ochroną reputacji firm w internecie i kampaniami sieciowymi, jest nietrudna do przeprowadzenia. Zaznacza jednak, że takie działania to broń obosieczna. Bo skoro potrafią to zrobić Polacy, to Białorusini również.

Prosta historia. Typuje się prefixy i wysyła komunikat na te numery, które najczęściej logują się po stronie polskiej i białoruskiej. Proces nadawania komunikatów do numerów o zagranicznych prefixach jest stosunkowo łatwy. Ale uwaga: to działa w obie strony. Skoro my możemy wysłać coś na stronę białoruską, to oni mogą zrobić to samo w drugą stronę - tłumaczy Nowak.

Dodaje też, że istnieje także możliwość "zaszycia" w kodzie strony, na której znajduje się komunikat, kilku "niespodzianek". Może to być np. ukryte oprogramowanie zbierające i przekazujące dane o aktywności zainfekowanego telefonu do wskazanego odbiorcy czy monitorujące odwiedzane z poziomu urządzenia strony internetowe. Dodaje, że koszty takiej akcji byłyby jednak wysokie.

Gdzie jest Frontex?

Cytowany wyżej oficer dodaje, że choć pozornie udana, akcja jest jednak tylko połowicznym sukcesem. A działania powinny być bardziej zdecydowane i zakrojone na szarszą skalę.

Protezowanie działań, żeby grzać temat jak sprawnie działamy. Potencjalnie skutecznym działaniem naprawdę ofensywnym byłoby wciągnięcie do działań Frontexu ale na to z kolei nie zgodzi się rząd - mówi.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kim jest Władimir Semirunnij? "Zdobyłem medal dla Polski"
Kim jest Władimir Semirunnij? "Zdobyłem medal dla Polski"
Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Zaczęło się od bólu głowy. Basia zmarła. Tak żegna ją szkoła
Zaczęło się od bólu głowy. Basia zmarła. Tak żegna ją szkoła
Wyłonił się bezszelestnie. Leśniczy zastygł. Słychać tylko oddech
Wyłonił się bezszelestnie. Leśniczy zastygł. Słychać tylko oddech
Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna
Jest wrogiem Putina. Mówi, jak długo potrwa wojna
Planowali atak na Żydów. 37 i 26 lat więzienia dla ekstremistów
Planowali atak na Żydów. 37 i 26 lat więzienia dla ekstremistów
Zaskoczyli fanów Republiki. Finowie zatańczyli do polskiego przeboju
Zaskoczyli fanów Republiki. Finowie zatańczyli do polskiego przeboju
Lawina w Tatrach. Nie żyje 32-latek z Czech
Lawina w Tatrach. Nie żyje 32-latek z Czech
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Miała 5 procent szans. Urodziła trojaczki mając 50 lat
Miała 5 procent szans. Urodziła trojaczki mając 50 lat