Alarm w duńskim mieście. Wszystko przez "larwę z piekła rodem"

Nazywają ją "larwą z piekła rodem" i nie bez powodu. Jak informuje PAP, niepozorne gąsienice opanowały jedno z największych miast Danii. Ich mikroskopijne włoski roznoszone przez wiatr mogą wywoływać silne reakcje alergiczne u ludzi i zwierząt.

Gąsienice Korowódki DębówkiGąsienice Korowódki Dębówki
Źródło zdjęć: © Getty Images | Johan De Meester
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W Odense zamknięto m.in. przedszkole, stację recyklingu i kilka placów zabaw.
  • Mikroskopijne włoski gąsienic wywołują u ludzi i zwierząt silne reakcje alergiczne.
  • Mieszkańcy zapowiadają protest przed ratuszem i domagają się szybszych działań miasta.

W trzecim co do wielkości mieście Danii skutki obecności "larw z piekła rodem" odczuwają już nie tylko służby, ale też mieszkańcy okolic najbardziej narażonych na kontakt z owadami. Jak podaje PAP, wiele osób skarży się na swędzenie skóry i podrażnione oczy, a problem dotyka także zwierzęta domowe.

Skala utrudnień rośnie z dnia na dzień. W Odense zamknięto przedszkole, stację recyklingu, kilka placów zabaw oraz część chodników i ścieżek rowerowych. Niektórzy właściciele domów jednorodzinnych zdecydowali się nawet na tymczasową wyprowadzkę z najbardziej zagrożonych miejsc.

Szkodniki w spiżarni. Nie tylko mole uprzykrzają ludziom życie

Dlaczego korowódka dębówka jest groźna?

Korowódka dębówka zrzuca mikroskopijne włoski, które wiatr roznosi na większe odległości. To właśnie one wywołują silne reakcje alergiczne u ludzi i zwierząt. Problem mają także właściciele psów, bo u ich pupili pojawiają się podrażnienia oczu oraz opuszek łap.

Jedna z mieszkanek powiedziała duńskiemu nadawcy publicznemu DR, że jej mąż praktycznie nie widzi na jedno oko. Takie relacje tylko zwiększają napięcie w mieście. Na sobotę zapowiedziano manifestację przed ratuszem, a poparcie dla protestu na Facebooku zadeklarowało 2 tys. osób.

Miasto szykuje spotkanie z ekspertami

Władze Odense próbują odpowiadać na narastające pretensje mieszkańców. W piątek mają zorganizować otwarte spotkanie z ekspertami, podczas którego mają paść wyjaśnienia dotyczące skali zagrożenia i dalszych działań. Mieszkańcy oczekują jednak przede wszystkim szybkich i widocznych decyzji.

Korowódka dębówka pojawiła się w Odense po raz pierwszy w 2024 r. i od tego czasu się rozprzestrzeniła. W ubiegłym roku gmina wydała 2 mln koron, czyli 270 tys. euro, na opryski drzew, głównie dębów, ale działania nie przyniosły efektu. Według dostępnych informacji owadom sprzyja łagodna wiosna, suche powietrze, brak deszczu i wiatr.

Wybrane dla Ciebie