Putin pod presją. Koszmarne informacje dla jego kraju
Według analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) rosyjska gospodarka nadal tkwi w stagnacji i coraz wyraźniej odczuwa skutki ponad czteroletniej wojny. Dodatkową presję mają wywoływać ukraińskie uderzenia dalekiego zasięgu w rosyjską infrastrukturę naftową.
Najważniejsze informacje
- ISW wskazuje, że rosyjski rząd ma korygować prognozy wzrostu PKB na kolejne trzy lata m.in. z powodu braków kadrowych i sankcji.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podał, że Rosja ograniczyła przerób ropy co najmniej o 10 proc., a jedna nienazwana firma zamknęła 400 odwiertów.
- Według danych ukraińskiego wywiadu 11 rosyjskich instytucji finansowych ma przygotowywać się do likwidacji, a osiem kolejnych ma szukać wsparcia z zewnątrz.
Rosyjska gospodarka ma coraz większe problemy przez wojnę i rosnące wydatki wojenne. Według analizy ISW Rosji trudno jest jednocześnie finansować działania militarne i utrzymać stabilność gospodarki. Sytuację pogarszają sankcje, braki pracowników oraz rosnąca presja na sektor energetyczny.
W rosyjskim rządzie coraz częściej mówi się o problemie, jakim jest niedobór pracowników. Minister gospodarki Maksim Reszetnikow przyznał, że brakuje rąk do pracy, co spowalnia rozwój gospodarczy. To stoi w sprzeczności z tym, co mówi Putin, który twierdzi, że niskie bezrobocie oznacza dobrą sytuację kraju.
Eksperci wskazują też na problem inflacji. Choć rosyjskie władze nie spodziewają się jej wzrostu, to brak pracowników może ją napędzać. Dodatkowo wielu ludzi trafia do armii, co jeszcze bardziej osłabia rynek pracy.
Groziła taksówkarzowi nożem. Takie słowa padły na sali sądowej
Według ISW Ukraina nasila ataki na rosyjską infrastrukturę naftową, co coraz mocniej uderza w gospodarkę Rosji. Długofalowa kampania ma pogarszać płynność finansową Rosji, która już teraz ponosi wysokie koszty wojny.
Od marca 2026 r. ukraińskie ataki stały się częstsze, bardziej intensywne i obejmują większy zasięg. Celem jest przede wszystkim sektor naftowy Rosji, kluczowy dla jej dochodów. Zełenski mówił 18 maja, że ukraiński wywiad zdobył rosyjskie dokumenty, z których ma wynikać konieczność znaczącego ograniczenia liczby działających odwiertów.
Moskwa musiała znacznie ograniczyć liczbę działających szybów, a tylko jedna nienazwana rosyjska firma naftowa zamknęła 400 odwiertów - przekazał.
W tym samym wystąpieniu Zełenski podał, że Rosja ograniczyła przerób ropy co najmniej o 10 proc. oraz ma trudności z przywracaniem pracy odwiertów w porównaniu z innymi państwami wydobywającymi ropę. Dodał też, że deficyt federalnego budżetu Rosji ma wynosić prawie 80 mld dolarów w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r., a kraj ma sięgać po rezerwy płynne i sprzedawać fizyczne zapasy złota.
Na tle tych danych pojawiają się sygnały z rynku finansowego w Rosji. Według informacji, na które powołuje się ISW, ukraiński wywiad wskazuje, że aż 11 rosyjskich instytucji finansowych przygotowuje się do likwidacji, a kolejne osiem ma poważne problemy z utrzymaniem działalności.
Eksperci podkreślają, że rosnące problemy sektora bankowego to efekt wysokich kosztów wojny, sankcji oraz spadających dochodów państwa. Coraz większa presja dotyczy także sektora naftowego Rosji, który jest kluczowy dla budżetu.
Jak informowaliśmy 18 maja, dodatkowo rosyjskie dowództwo może przekazywać Putinowi nieprawdziwe raporty o sytuacji na froncie. Według tych informacji Rosja postępy na Ukrainie przedstawia w lepszym świetle, niż jest w rzeczywistości. Chodzi głównie o działania na zachód od Kupiańska, gdzie walki w obwodzie charkowskim nadal trwają, ale bez większych sukcesów Rosjan.