Amerykańscy żołnierze w Polsce jedzą jak w domu. Ujawniono menu
Agencja Mienia Wojskowego rozwija wsparcie dla armii USA w Polsce i stawia na świeże, zróżnicowane menu. W bazach królują polskie smaki, ale nie brakuje amerykańskich klasyków.
Najważniejsze informacje
- AMW odpowiada za żywienie żołnierzy USA w dwóch lokalizacjach, trzecia jest w przygotowaniu.
- Menu łączy polskie dania i amerykańsko-meksykańskie klasyki; nacisk na świeżość i białko.
- Część żołnierzy podczas ćwiczeń sięga nawet po 6 tys. kcal dziennie.
W Polsce w rotacji przebywa około 10 tys. żołnierzy USA, m.in. na poligonie w Drawsku Pomorskim. Agencja Mienia Wojskowego (AMW), która działa już 30 lat, rozszerza współpracę z amerykańskimi wojskami. Instytucja odpowiada nie tylko za wyżywienie żołnierzy, ale także za pranie ich mundurów i odzieży.
Jak podaje "Fakt", AMW przygotowuje trzecią lokalizację i inwestuje w rozwiązania mobilne, które pozwolą szybciej reagować na potrzeby wojsk USA w Polsce. Dzięki temu amerykańskie jednostki stacjonujące w Polsce mają zapewnione sprawne wsparcie logistyczne w każdym miejscu.
Na stołówkach obsługiwanych przez Agencję Mienia Wojskowego (AMW) dla żołnierzy USA w Polsce króluje różnorodność. W menu można znaleźć zarówno tradycyjne dania polskie, jak duszone mięso, kotlety mielone i naleśniki, jak i potrawy amerykańskie, np. skrzydełka Kentucky, burrito czy pancakes.
Nawrocki przemawiał w USA. Tak reaguje PiS
Jak podaje Fakt.pl, amerykańscy żołnierze sami przygotowują tradycyjne potrawy podczas świąt takich jak 4 lipca czy Święto Dziękczynienia. Zasada przy przygotowywaniu posiłków jest jedna: jedzenie ma być świeże, bogate w białko i pełne warzyw, aby zapewnić żołnierzom energię i zdrową dietę.
Śniadania, ryby i… 6 tys. kcal
Poranki to królestwo jajek w każdej formie: gotowane, sadzone, omlety i jajecznice. Rzecznik AMW zwraca uwagę na rosnącą popularność ryb.
Menu musi być zróżnicowane, bogate w białko i warzywa. Szczególny nacisk kładziemy na świeżość produktów - podkreśla Jakub Szczepański, rzecznik AMW. - Dużą popularnością cieszą się pieczone ryby. Szczególnie wśród pań w mundurach, które przywiązują większą wagę do swojej diety - dodaje.
Największe wrażenie robi energia posiłków serwowanych żołnierzom USA w Polsce w czasie intensywnych ćwiczeń. Według danych Agencji Mienia Wojskowego (AMW) niektórzy żołnierze mogą spożywać nawet 6 tys. kcal dziennie.
To znacznie więcej niż standardowe dzienne zapotrzebowanie dorosłej osoby i pokazuje, jak intensywne są treningi oraz jak ważna jest szybka regeneracja. Dzięki temu wojskowi mają zapewnioną odpowiednią energię i składniki odżywcze podczas ćwiczeń.
Podczas ćwiczeń żołnierze otrzymują dwa rodzaje posiłków. To przede wszystkim tzw. suche racje żywnościowe, w amerykańskiej armii nazywane MRE (Meal, Ready-to-Eat) - mówi "Faktowi" rzecznik Jakub Szczepański.
Jeśli danie nadaje się do transportu, AMW pakuje je w termoporty, a żołnierze zabierają je na manewry. W praktyce posiłki tych, którzy ćwiczą, i tych, którzy zostają w koszarach, niewiele się różnią.
Amerykańscy żołnierze w Polsce nie pełnią roli konfliktowej czy ofensywnej, lecz przede wszystkim deterrencyjnej i szkoleniowej. Ich obecność jest częścią szerszej strategii odstraszania rosyjskiej agresji, która zintensyfikowała się po ataku na Ukrainę w 2022 roku.
Poza szkoleniem amerykańskie oddziały wykonują zadania związane z logistyką i utrzymaniem bazy – prowadzą kontrole, koordynują przepływy sprzętu, a także rozwijają infrastrukturę wojskową, która wspiera zarówno ich żołnierzy, jak i siły NATO rozmieszczone w regionie.