Atak Rosji na Izrael. Putin miał wymówkę. Tak się tłumaczył
Już w czerwcu 2025 roku Władimir Putin był pytany o to, dlaczego nie pomoże Iranowi w konflikcie z Izraelem. Prezydent Rosji stwierdził, że Izrael jest niemal rosyjskojęzycznym krajem i mieszka tam mnóstwo osób z byłego Związku Radzieckiego.
W sobotę, 28 lutego 2026 roku, siły USA i Izraela rozpoczęły zmasowaną operację lotniczą i rakietową przeciwko Iranowi. Celem było całkowita eliminacja irańskiego programu nuklearnego, zniszczenie potencjału rakietowego oraz doprowadzenie do zmiany reżimu.
Najbardziej przełomowym momentem była śmierć ajatollaha Ali Chameneiego, irańskiego przywódcy. Wraz z nim śmierć ponieśli kluczowi dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz minister obrony.
Teheran odpowiedział wystrzeleniem setek rakiet i dronów w stronę Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej. Kluczowym sojusznikiem Iranu jest Rosja. Władimir Putin potępił atak i stwierdził, że USA i Izrael naruszyły normy prawa międzynarodowego.
Portal Nexta przypomniał słowa Władimira Putina z czerwca 2025 roku. Wówczas był zapytany, dlaczego Rosja nie pomogła Iranowi w konflikcie z Izraelem. W tamtym okresie przez 12 dni Izrael dokonywał ostrzałów m.in. na irańskie ośrodki nuklearne.
Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w Izraelu mieszka prawie 2 miliony osób z byłego Związku Radzieckiego i z Rosji. Dziś jest to niemal rosyjskojęzyczny kraj. I oczywiście bierzemy to pod uwagę - mówił Putin.
W Izraelu mieszka ok. 10 mln mieszkańców. Osoby z byłego ZSRR stanowią ok. 15 proc. społeczeństwa. Językiem oficjalnym jest hebrajski. Drugi najczęściej używany to arabski, a trzeci rosyjski.