Awantura na S7. Zaczęło się od lewego pasa

Od zwykłej jazdy lewym pasem do niebezpiecznej wymiany "ciosów" na drodze S7. Nagranie opublikowane przez kanał Stop Cham pokazuje, jak konflikt między kierowcą taksówki i Opla w ciągu kilkudziesięciu sekund przerodził się w serię ryzykownych manewrów.

.Awantura na S7. Zaczęło się od lewego pasa
Źródło zdjęć: © YouTube
Jakub Artych

To miała być zwykła podróż drogą ekspresową S7 przed Krakowem, ale w ciągu kilkudziesięciu sekund zamieniła się w niebezpieczny drogowy pojedynek. Na nagraniu opublikowanym przez kanał Stop Cham widać konflikt między kierowcą taksówkikierowcą Opla. Z każdą kolejną chwilą emocje rosły, a wykonywane manewry stawały się coraz bardziej ryzykowne.

Z opisu zamieszczonego pod filmem wynika, że wszystko zaczęło się od jazdy lewym pasem. Autor nagrania twierdzi, że kierowca taksówki przez dłuższy czas nie chciał zjechać, mimo że miał taką możliwość. Gdy w końcu zmienił pas ruchu, miał dodatkowo użyć spryskiwaczy.

Według autora właśnie ten gest rozwścieczył kierowcę Opla, który postanowił odpowiedzieć na drodze. Jak czytamy w opisie filmu, zaczął blokować taksówkę, co zapoczątkowało serię niebezpiecznych zachowań.

Na pierwszy rzut oka wyglądał jak pilot. Potem odkryli prawdę

Na nagraniu widać, jak oba samochody wielokrotnie zmieniają pasy ruchu. Dochodzi do blokowania przejazdu, prób wyprzedzania i wzajemnego utrudniania jazdy.

W pewnym momencie jeden z kierowców decyduje się nawet na wyprzedzanie poboczem, co przy prędkościach osiąganych na drogach ekspresowych stwarza ogromne zagrożenie nie tylko dla uczestników konfliktu, ale także dla innych kierowców.

Pojedynek na drodze - Taxi vs Opel #2289 Wasze Filmy

Awantura na S7. Internauci komentują

Film szybko wywołał dyskusję wśród internautów. W komentarzach wiele osób zwraca uwagę, że choć jazda lewym pasem bez potrzeby jest częstym powodem frustracji kierowców, to jeszcze większym zagrożeniem jest próba samodzielnego "wymierzania sprawiedliwości" na drodze.

Zdaniem komentujących takie zachowanie niemal zawsze prowadzi do eskalacji i może skończyć się poważnym wypadkiem.

Obaj powinni stracić prawo jazdy +5000 mandatu lub sprawa do sądu. To potencjalni mordercy drogowi - podkreśla internauta. Jeden głupszy od drugiego... Zabrać prawko i wysłać na testy psychologiczne - pisze kolejna osoba.
Wybrane dla Ciebie