Bartosz G. już po obserwacji. "Miał ogromny żal". Decyzja niedługo
Bartosz G., 18-latek podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, wrócił na początku tygodnia do Aresztu Śledczego w Płocku. 4-tygodniowa obserwacja psychiatryczna w Tworkach została uznana za wystarczającą. Jak informuje "Fakt", najważniejsza w tej chwili będzie opinia przygotowana przez lekarzy.
Najważniejsze informacje
- Bartosz G. zakończył obserwację psychiatryczną w Tworkach.
- Eksperci mają do dwóch miesięcy na wydanie opinii.
- O dalszych krokach zdecyduje ocena poczytalności podejrzanego.
Decyzja w rękach biegłych psychiatrów
Jak tłumaczy pełnomocnik ojca zamordowanej Mai, biegli lekarze przeanalizują stan psychiczny Bartosza G.
Najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy będziemy mieli opinię lekarzy psychiatrów i w zależności od jej treści będą prowadzone dalsze czynności - mówi mecenas Wojciech Kasprzyk. Jeśli okaże się, że nastolatek był niepoczytalny w chwili tragedii, prokuratura złoży wniosek o umorzenie postępowania i skierowanie go do szpitala psychiatrycznego.
Z przebiegu śledztwa wynika, że obserwacje w tego typu przypadkach zazwyczaj trwają cztery tygodnie. W wyjątkowych sytuacjach sąd może ten czas wydłużyć, lecz tym razem nie było to konieczne. Stan psychiczny podejrzanego analizowany był według standardowej procedury.
Trudna sytuacja Bartosza G. w areszcie
Mecenas Paweł Aranowski, obrońca Bartosza G., przekazuje, że jego klient zmaga się z trudnościami emocjonalnymi.
Rozmawiałem z nim przed wyjazdem na badania, był w kiepskiej formie, bardzo mu było ciężko i miał ogromny żal, że nie może widywać się z matką, za którą bardzo tęskni - podkreśla. Dodatkowym obciążeniem dla osadzonego jest brak jakiegokolwiek kontaktu z matką od dwóch miesięcy, nawet telefonicznego.
Możliwa kontynuacja śledztwa w sprawie Mai z Mławy
Kolejne kroki śledczych uzależnione są od decyzji biegłych. Jeśli uznają, że Bartosz G. był poczytalny, śledztwo będzie zmierzać ku końcowi. Według mecenasa Kasprzyka, akt oskarżenia może być gotowy już na przełomie czerwca. Materiał dowodowy w sprawie uznano za kompletny.
Zabójstwo Mai Kowalskiej wywołało falę poruszenia w całym kraju. Decydujące słowo w tej sprawie należeć będzie do psychiatrów i od ich opinii zależy, czy 18-latka czeka proces sądowy, czy pobyt w szpitalu specjalistycznym.