Bieda w Korei Północnej. Młode osoby nie mają wyjścia
Młode osoby z Korei Północnej coraz częściej decydują się na pracę w brygadzie robotniczej. Mimo niezwykle ciężkich warunków pracy, nie mają wyjścia, bo trudno im łączyć koniec z końcem. Tymczasem bogatsi mężczyźni uciekają się do wręczania łapówek.
Mężczyźni z Korei Północnej żyjący w ubóstwie wybierają wyczerpującą pracę budowlaną jako sposób na życie. Według "Daily North Korea", w ostatnich miesiącach wzrosła liczba młodych ludzi.
Serwis opisuje jednego z mężczyzn, który zgłosił się na ochotnika do brygady roboczej na początku tego miesiąca. W domu ledwo łączył koniec z końcem, pieniędzy nie starczało mu na podstawowe potrzeby.
Takie brygady stanowią stały element systemu zbiorowej mobilizacji pracy w Korei Północnej. Polegają na masowej mobilizacji. Do tej pory ludzie woleli unikać ich ze względu na bardzo ciężkie warunki.
Źródło "Daily NK" podało, że w ciągu ostatnich 2-3 lat zakłady pracy otrzymywały polecenia, by zapewniać personel do pracy na budowach, w tym przy budowie mieszkań. Urzędnicy działów pracy i inni kierownicy zakładów odczuwali niemałą presję.
Tymczasem młodzi ludzie z bogatszych rodzin mają płacić urzędnikom łapówki w wysokości ok. 138 dolarów w zamian za zwolnienie z udziału w służbie w brygadzie.