Bocian nie odleciał na zimę. Wielkie poruszenie w komentarzach
Na facebookowej grupie "Fotografujemy Przyrodę" jedna z użytkowniczek opublikowała zdjęcie bociana, który przed nadejściem zimy nie odleciał z Polski do cieplejszych krajów. Ptak sprawiał wrażenie zmarzniętego, co wywołało duże poruszenie i ożywioną dyskusję wśród komentujących.
Grupa "Fotografujemy Przyrodę" na Facebooku skupia miłośników flory i fauny, którzy w wolnej chwili sięgają po aparat, by uwiecznić niezwykłe kadry świata natury. Należy do niej już ponad 169 tys. członków.
We wtorek, 13 stycznia br., jedna z użytkowniczek zamieściła dwie niezwykłe fotografie swojego autorstwa. Na jednej z nich widać było zziębniętego bociana, który stał na zaśnieżonym dachu budynku. Zwierzę nie odleciało z Polski na zimę do cieplejszych krajów. Drugie zdjęcie przedstawiało zaś tego samego ptaka w chwili, gdy zabierał się do jedzenia.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Dziś koło południa pojawił się u mnie taki kolega. Wyraźnie głodny. Dostał do oporu surowego mięsa, a potem poszedł spać na dachu. Co z nim będzie? Zobaczymy. Ponoć bociany coraz częściej zimują w Polsce. A mróz im niestraszny. Tak twierdzą fachowcy. Póki fruwa i aktywnie szuka pokarmu, nie łapać, można natomiast dokarmiać, co zamierzam czynić - napisała autorka zdjęcia (pisownia oryginalna).
Bocian nie odleciał na zimę. Wielkie poruszenie w komentarzach na Facebooku
Fotografie cieszyły się sporym zainteresowaniem użytkowników Facebooka. Wzbudziły sporo emocji. W komentarzach dało się zauważyć niemałe poruszenie. - Proszę dbać o ziomeczka, pewnie mu się coś pomyliło - brzmiał pewien wpis. - Wiosna idzie - dodano w następnym.
Tak właśnie zimują w Polsce, ponieważ od kilku lat nie mamy prawdziwych zim. Jeśli jednak otrzyma pożywienie, istnieje szansa, że przetrwa - pisała jedna osoba.
Może został na zimę z powodu braku możliwości fizycznych albo poczuł wiosnę, ale sam jeden? - zastanawiała się inna.
Autorka zdjęć zapewniła wszystkich w osobnym komentarzu, że poinformowała fundację zajmującą się pomocą bocianom. - Dopóki fruwa, a fruwa, nie próbować łapać. Karmić mięsem drobiowym, np. serduszkami. Mogą być małe rybki, mogą, ale nie będą. Mieszkam na wsi, drogi obecnie półprzejezdne, a zaopatrzenie to logistyczne wyzwanie - skwitowała kobieta.