"Brutalna napaść" pod kościołem. Dominikanie wypuścili wymowne zdjęcia
Na profilu "Dominikanie Jarosław" w mediach społecznościowych pojawił się wpis, który na pierwszy rzut oka mógł zmrozić krew w żyłach. Zaczynał się bowiem od informacji o rzekomej napaści na jednego z ojców tuż po Mszy Świętej. Szybko okazało się jednak, że cała historia ma zupełnie inny – i znacznie bardziej radosny – charakter.
Jak relacjonują zakonnicy, ofiarą "brutalnej napaści śnieżnej" miał paść o. Damian. Niczego nie podejrzewając, został on okrążony przez "uzbrojone w śnieżki dzieci". Autorzy wpisu z przymrużeniem oka piszą o doskonałej koordynacji sprawców, masowym ostrzale i całkowitym braku litości wobec habitu.
Według relacji świadków początkowa obrona szybko przerodziła się w kontratak, a niewinna potyczka eskalowała do "bitwy totalnej" – oczywiście wyłącznie w żartobliwym sensie.
Rewolucja w kolędzie. Ksiądz zobaczy, ile dajemy w "kopercie"
Na szczęście: zero strat, maksimum radości
Dominikanie natychmiast uspokoili wszystkich, którzy mogli potraktować wpis zbyt poważnie. Jak podkreślili, nikt nie ucierpiał, poziom radości znacznie przekroczył dopuszczalne normy, a śnieg posłużył wyłącznie do zabawy.
Do wpisu dołączono dwie fotografie, na których widać dzieci obrzucające śnieżkami zakonnika – oraz samego ojca Damiana, który wcale nie pozostaje im dłużny.
Sprawa została umorzona z powodu powszechnego uśmiechu uczestników oraz braku chęci do złożenia zeznań – tak Dominikanie zakończyli swój humorystyczny komunikat.
Internauci zachwyceni dystansem i humorem
Pod wpisem szybko pojawiła się lawina komentarzy. Internauci chwalą poczucie humoru ojców, dystans do siebie i ciepłą atmosferę całej sytuacji. Wielu podkreśla, że takie obrazy Kościoła – pełne radości, naturalności i kontaktu z dziećmi – są szczególnie potrzebne i po prostu poprawiają humor.