Burmistrz wyprosił dziennikarkę. "35 lat czegoś takiego nie doświadczyłam"

Podczas roboczego spotkania w urzędzie Trzebini burmistrz Jarosław Okoczuk poprosił dziennikarkę lokalnego tygodnika o opuszczenie sali. Włodarz tłumaczy, że to nie była formuła otwarta i media poznają wnioski na konferencji. "35 lat czegoś takiego nie doświadczyłam" - przekazała Alicja Molenda serwisowi wirtualnemedia.pl.

Burmistrz wyprosił dziennikarkę ze spotkania.Burmistrz wyprosił dziennikarkę ze spotkania.
Źródło zdjęć: © Facebook, Przelom.pl
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Burmistrz Trzebini polecił dziennikarce tygodnika "Przełom" opuścić spotkanie o planach komunikacji publicznej.
  • Alicja Molenda ocenia, że w 35-letniej pracy nie spotkała się z taką sytuacją i krytykuje zamkniętą formułę rozmów.
  • Jarosław Okoczuk zapewnia, że było to robocze grono i wkrótce przedstawi "rewolucyjne" propozycje zmian na konferencji dla mediów.

W Trzebini, między Krakowem a Katowicami, doszło do spięcia o dostęp mediów do informacji. Podczas narady w urzędzie miasta, poświęconej przyszłości komunikacji publicznej, burmistrz Jarosław Okoczuk nie zgodził się na obecność Alicji Molendy z tygodnika "Przełom". Spotkanie było wcześniej anonsowane jako robocze, z udziałem radnych, ZKKM oraz ekspertów.

Spór o formułę spotkania w urzędzie miasta. Dziennikarka wyproszona ze spotkania przez burmistrza

Kluczowy fakt to decyzja burmistrza o wyproszeniu dziennikarki po powitaniu uczestników. Według relacji Molendy, zapytała ona, czy zebranie ma klauzulę tajności i czy radnym przeszkadza jej obecność. Tylko jeden niezrzeszony radny, Piotr Dusza, odpowiedział, że nie widzi problemu. Reszta – jak relacjonuje – milczała, a na twarzach koalicjantów widać było zmieszanie.

Wydawczyni "Przełomu" twierdzi, że w tej kadencji skończyła się w Trzebini otwarta debata. W rozmowie z wirtualnemedia.pl powiedziała: "Nigdy w 35-letniej karierze dziennikarki nie miałam takiej sytuacji". Opisała też kontekst: jej zdaniem komunikacja publiczna jest niedoinwestowana, a forsowana koncepcja opiera się na przesiadkach, przy dworcu, który określiła jako atrapę.

Stanowisko burmistrza Jarosława Okoczuka

Burmistrz zareagował na Facebooku, akcentując, że była to konsultacyjna, zamknięta narada dla zaproszonych osób. W jego wpisie czytamy: "Zaprosiłem na spotkanie radnych i szefa ZKKM, spotkanie nie było posiedzeniem komisji czy sesją rady – spotkań tego typu, roboczych, konsultacyjnych w tygodniu organizujemy pewnie kilkanaście (...). To było spotkanie na które zostały zaproszone konkretne osoby, a nie 'otwarte'". Dodał: "A te będą rewolucyjne. Ale przedstawiać, Państwu i mediom, będziemy finał prac, a nie wersje robocze".

Molenda na łamach "Przełomu" napisała: "Mamy XXI wiek, a to wszystko trąci jakoś gomułkowszczyzną (...). Najwyraźniej jest coś do ukrycia. Coś, czego publicznie przekazać nie można". Burmistrz odpowiada, że media zawsze mają dostęp do oficjalnych posiedzeń i spotkań z mieszkańcami oraz zapowiada szybką konferencję, na której miasto pokaże policzone propozycje zmian w komunikacji.

Z wpisów burmistrza wynika, że magistrat kończy prace nad projektem, który określa jako "rewolucyjny". Ma on bazować na wnioskach z zewnętrznego opracowania i scenariuszach omawianych z ZKKM. Dziennikarka oczekuje ujawnienia przebiegu dyskusji i podkreśla znaczenie partnerów z Chrzanowa i Libiąża. Ostateczne rozwiązania mają zostać przedstawione mediom po zakończeniu prac urzędu.

Wybrane dla Ciebie
Niemal wpadły w turystów. Niesie się nagranie z Tatr
Niemal wpadły w turystów. Niesie się nagranie z Tatr
To nie jest zbiórka "na Owsiaka". Szef WOŚP o krytyce
To nie jest zbiórka "na Owsiaka". Szef WOŚP o krytyce
Pożar w domu dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Sąsiedzi ruszyli na pomoc
Pożar w domu dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Sąsiedzi ruszyli na pomoc
Sceny na studniówce. Nagranie podbija Facebooka. To nie polonez
Sceny na studniówce. Nagranie podbija Facebooka. To nie polonez
Trwają przygotowania. 120 tys. wolontariuszy weźmie udział w finale WOŚP
Trwają przygotowania. 120 tys. wolontariuszy weźmie udział w finale WOŚP
Weszła do Action i oniemiała. "Ja jeszcze mam choinkę"
Weszła do Action i oniemiała. "Ja jeszcze mam choinkę"
Tyle zebrał proboszcz z kolędy. Podał konkretną kwotę
Tyle zebrał proboszcz z kolędy. Podał konkretną kwotę
"Prowokacja". Chiński dron naruszył przestrzeń powietrzną Tajwanu
"Prowokacja". Chiński dron naruszył przestrzeń powietrzną Tajwanu
Zapłaciły 500 zł za podróż PKP, dostały karteczkę. "Żarty"
Zapłaciły 500 zł za podróż PKP, dostały karteczkę. "Żarty"
Ofensywa Rosjan, Ukraińcy musieli się cofnąć. Przygotowali odwet
Ofensywa Rosjan, Ukraińcy musieli się cofnąć. Przygotowali odwet
Z USA do Polski. Przeżyła szok. Ujawnia, na co poszły oszczędności
Z USA do Polski. Przeżyła szok. Ujawnia, na co poszły oszczędności
Lis o "ognistym spojrzeniu" nagrany nocą. Dlaczego jego oczy świecą?
Lis o "ognistym spojrzeniu" nagrany nocą. Dlaczego jego oczy świecą?