Była 1.00 w nocy. Szedł z dziecięcym wózkiem. Odkrycie policjantów
Policjanci z Lubina zatrzymali 30-letniego mężczyznę, który szedł z wózkiem dziecięcym o 1.00 w nocy ulicami miasta. To wzbudziło podejrzenia mundurowych - i to słuszne, bowiem w wózku były kradzione kable.
Policjanci wydziału prewencji komendy w Lubinie akurat patrolowali miasto, gdy na ul. Marii Skłodowskiej-Curie zauważyli mężczyznę. Ten pchał przed sobą wózek dziecięcy. Była 1.00 w nocy, więc taki widok zaniepokoił mundurowych.
Funkcjonariusze, z uwagi na późną porę i nerwowe zachowanie mężczyzny, postanowili go wylegitymować. Podejrzenia mundurowych potwierdziły się, bowiem 30-latek przewoził w wózku 6 sztuk, około 3 metrowych kabli energetycznych - opisuje podkom. Sylwia Serafin z lubińskiej komendy.
Przeszukali ciężarówkę przy granicy. Białorusini aresztowani
Lubinianin tłumaczył się, że chciał sobie dorobić. Najpierw znalazł przy śmietniku wózek, a następnie, mając już środek transportu, przeskoczył ogrodzenie zakładu, skąd ukradł kable. Potem chciał je sprzedać.
Jak podaje policja, podejrzany został zatrzymany i przewieziony do celi. Kilka godzin później, śledczy ustalili skąd kable zostały skradzione, zanim pracownicy zorientowali się, że doszło na ich terenie do przestępstwa. Straty oszacowano na kwotę około 1500 złotych. Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Za to przestępstwo może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.