Były brytyjski żołnierz skazany w Rosji. "Nikt nie chce o mnie wiedzieć"

Były brytyjski żołnierz Hayden Davies usłyszał w Rosji wyrok 15 lat kolonii karnej za walkę po stronie Ukrainy. W listach z okupowanego Doniecka pisze, że czuje się porzucony i nie dostaje potrzebnej pomocy medycznej. O sprawie donosi BBC.

Były brytyjski żołnierz skazany w Rosji na 15 lat kolonii karnejByły brytyjski żołnierz skazany w Rosji na 15 lat kolonii karnej
Źródło zdjęć: © Getty Images, YouTube | @Times News, NurPhoto
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Rosyjski sąd zwiększył karę Haydena Daviesa z 13 do 15 lat więzienia.
  • Brytyjczyk opisuje ciężkie obrażenia nogi i brak odpowiedniego leczenia w niewoli.
  • Londyn potępia wyrok, ale podkreśla, że dostęp do zatrzymanych w Rosji jest mocno ograniczony.

Według doniesień BBC, 33-letni Hayden Davies trafił do niewoli po walkach w Ukrainie ponad 18 miesięcy temu. Do ukraińskiego legionu cudzoziemskiego dołączył jako ochotnik. Rosjanie oskarżyli go o najemnictwo, a Wielka Brytania nie uznaje orzeczenia wydanego przez sąd działający w okupowanym Doniecku.

Hayden Davies skazany w Rosji na 15 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze

W grudniu ub.r. Davies dostał 13 lat więzienia, ale w ubiegłym tygodniu moskiewski sędzia dołożył kolejne dwa lata. W efekcie były żołnierz ma spędzić 15 lat w rosyjskiej kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Brytyjskie MSZ przekazało, że pozostaje w kontakcie z rodziną i zapewnia wsparcie konsularne.

Davies opisał też okoliczności pojmania. "Moje radio się zepsuło, mój partner zginął i nie mogłem uciec" - napisał w liście. Twierdzi, że po ciężkim zranieniu czołgał się 150 metrów, dotarł do zrujnowanego domu i przez dwa miesiące ukrywał się w piwnicy, zanim odnaleźli go rosyjscy żołnierze.

Z jego relacji wynika, że przez rok siedział sam w celi. "Służyłem swojemu krajowi przez 12 lat w armii, a teraz, kiedy potrzebuję pomocy i leczenia, nikt nie chce o mnie wiedzieć. To hańba" - napisał, co cytuje BBC. Według osoby z jego otoczenia uraz nogi jest poważny, a Davies nie dostaje realnej pomocy.

Anastasia Shevchenko, aktywistka pomagająca jeńcom w rosyjskiej niewoli, mówiła, że informowała brytyjskie ambasady o jego sytuacji. - Podziękowali mi i to wszystko - powiedziała. Dodała też, że więźniom brakuje jedzenia i leków. Międzynarodowy Czerwony Krzyż zaznacza, że nie ma pełnego dostępu do jeńców w Rosji i na terenach kontrolowanych przez Rosję.

Były żołnierz Shaun Pinner, który sam spędził pięć miesięcy w rosyjskiej niewoli, ocenił, że wymiana więźniów najłatwiej dochodzi do skutku przez Ukrainę. Zastrzegł jednak, że bez dostępu dyplomatów pole działania Londynu jest ograniczone. Brytyjskie MSZ przypomina z kolei, że udział obywateli Wielkiej Brytanii w walkach w Ukrainie może rodzić konsekwencje prawne.

Wybrane dla Ciebie