Celebryta trafił na SOR. Wstrząsająca historia ze szpitala w Rybniku

Raper Emilo trafił we wtorek z powodu wysokiego ciśnienia do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w w Rybniku. W swojej relacji na Facebooku opowiedział o historiach pacjentów, którzy czekali na SOR. Historie są szokujące. Placówka zapowiada, że jeśli rzeczywiście doszło do nieprawidłowości, zostaną wysunięte konsekwencje.

Raper ujawnił skandal w rybnickim szpitaluRaper ujawnił skandal w rybnickim szpitalu
Źródło zdjęć: © Facebook | Emilo, SPZOZ Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku
Rafał Strzelec

Raper Emilo trafił we wtorek (26 września) na SOR w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku z wysokim ciśnieniem. Muzyk opowiedział o sytuacji, jaką zastał podczas ośmiogodzinnego pobytu w placówce. W opublikowanym nagraniu przytacza historie pacjentów. Pierwsza dotyczyła 70-letniego mężczyzny, który miał czekać na SOR aż 26 godzin.

Leży pan na łóżku, podpięty pod dużą butlę powietrza. W pampersie, w cewniku, czeka sobie na pomoc i tej pomocy dalej nie otrzymuje. Pytam się tego pana starszego, "ile już pan czeka na przyjęcie?". On mówi, że 26 godzin - relacjonuje raper.

Z rozmowy z seniorem wynika, że był już wcześniej w rybnickiej placówce, ale miał wrócić, by lekarze odpięli cewnik. Kiedy przebywał w domu, znów poczuł się słabo. Przyjechała po niego karetka. - Położyli mnie jak prosiaka i tak leżę - mówi senior.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Alarmuje ws. mieszkań. Kandydat mówi o planie

Szokujące historie pacjentów

Emilo mówi w nagraniu, w jakim położeniu znalazł się on sam. Raper był pod kroplówką. Kiedy się skończyła, miał się upominać kilka razy o jej odpięcie. Doczekał się po godzinie. Czas mijał. Wedle relacji rapera oczekiwanie na badania trwało kilka godzin.

Widzę, że pani doktor śmiga sobie po korytarzu, jest uśmiechnięta na twarzy, z telefonem w ręku, kawusia, z pokoju do pokoju. Z pielęgniarkami "hi hi, ha ha" - mówi raper o zachowaniu personelu.

Emilo postanowił pójść do pokoju lekarki. Zapytał, kiedy będzie miał badania. - Pani doktor kamerka wideo, ciasteczko, uśmieszek, buzia pełna. No i co, słynne słowa: Proszę czekać - mówi. - Siadam, coraz więcej pacjentów dochodzi, coraz bardziej chorych. Tu pan płacze, tu pani ściska, płacze z bólu. Po dwóch godzinach pukam znów, otwieram drzwi, pani doktor pełna buzia, znów ciasteczko smakowało. Mówi, że ma pacjenta. Jeść przy pacjencie? Troszkę tak dziwnie - dodaje.

W kolejnym fragmencie nagrania słyszymy rozmowę z lekarką. Kobieta sama przyznaje, że na oddziale są pacjenci czekający nawet 30 godzin. Raper z Czerwionki-Leszczyn opowiedział także o pacjencie z rwą kulszową, który czekał z bólem 8 godzin, ale w końcu zdesperowany wyszedł ze szpitala.

Podobnie miał uczynić starszy mężczyzna po zawale. Kolejna szokująca historia dotyczyła kobiety z krwawiącymi nogami. Seniorka miała spaść z łóżka. Tylko jeden ratownik przyszedł, by ją podnieść. - To mogła być Wasza babcia, to mogła być moja babcia. To jest tragedia - podsumowuje raper. - Łzy cisną się do oczu, że tak można potraktować ludzi - podsumowuje.

Szpital reaguje na nagranie

Reakcja placówki na szokujące doniesienia była szybka. Opublikowano komunikat, który cytuje lokalna stacja Radio 90.

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego numer 3 w Rybiku nie otrzymała żadnej oficjalnej skargi od pacjenta, który wrzucił w media społecznościowe filmik pokazujący sytuację, która miała miejsce na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Sytuacja miała miejsce 26 września, czyli we wtorek i jestem przekonana, że dyrekcja dogłębnie zweryfikuje wydarzenia, które opisuje pacjent i jeżeli doszło do jakichkolwiek uchybień czy nieprawidłowości – zostaną wyciągnięte konsekwencje.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny