Centymetry od tragedii. Nagranie z BMW oburzyło internautów
W okolicach Płocka kierowca BMW podjął manewr wyprzedzania "na czołówkę", stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Nagranie opublikowane przez "Stop Cham" natychmiast wywołało falę komentarzy. "Zabrać prawko dożywotnio" - napisał jeden z internautów.
Inicjatywa "Stop Cham" od lat zwraca uwagę na niebezpieczne zachowania kierowców na polskich drogach, dokumentując je w filmach publikowanych w mediach społecznościowych. Nagrania te, mające charakter przestrogi, wzbudzają w internautach silne emocje i często wywołują żądania surowych kar dla osób łamiących przepisy.
Najnowszy materiał nie jest wyjątkiem - na nagraniu widać, jak kierowca BMW podejmuje manewr wyprzedzania na drodze, zagrażający zderzeniem czołowym. "Kierowca BMW wyprzedza na czołówkę. Cudem nie doszło do tragedii" - napisano w opisie. Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 60 w pobliżu Płocka, w województwie mazowieckim.
Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy wyrażających oburzenie internautów. Niektórzy apelowali o surowe konsekwencje dla kierowcy: "Przez takich debili giną niewinni ludzie, zabrać prawko dożywotnio", "Wysłać materiał, według nowych przepisów sprawę mu zrobią", "W takich przypadkach prawo jazdy powinno być zabierane na zawsze". Nie brakowało też emocjonalnych komentarzy: "Oby skończył na drzewie, jednego durnia mniej by było", "Co ta marka ma w sobie, że tylu idiotów przyciąga?".
Takie zachowanie stanowi również naruszenie przepisów ruchu drogowego. Kierowcy grozi mandat karny w wysokości nawet do 5 tys. zł, a jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 30 tys. zł.
Zgodnie z przepisami, przed rozpoczęciem wyprzedzania kierujący musi upewnić się m.in., że widoczność jest odpowiednia, jest wystarczająco dużo miejsca do bezpiecznego manewru, a także że inni uczestnicy ruchu - zarówno ci jadący z tyłu, jak i przed nim - nie zamierzają wyprzedzać ani zmieniać pasa ruchu.