aktualizacja 

Chciał kupić żeberka na grilla. Nie zdążył

44

Chciał kupić mięso w lokalnym dyskoncie, nim się obejrzał sklepowa lada była już pusta. To, co stało się z jego zakupami nie mieści się w głowie. Zaskakującą sytuację ze Zgierza opisał dziennik Fakt.pl.

Chciał kupić żeberka na grilla. Nie zdążył
Lada z mięsem/ zdjęcie ilustracyjne (Pexels)

Długi weekend na przełomie maja i czerwca to idealna okazja do grillowania z przyjaciółmi na świeżym powietrzu. Z takim planem do jednego z lokalnych dyskontów wybrał się mieszkaniec Zgierza.

Mężczyzna chciał kupić żeberka, by przyrządzić je dla rodziny podczas czerwcówki. Ponieważ był stałym klientem sklepu i dobrze znał się z jego obsługą wdał się w dłuższą rozmowę z obsługującym go przy kasie sprzedawcom.

Już w trakcie rozmowy, gdzie chwalił się swoimi umiejętnościami kulinarnymi i wymieniał pomysłami na przyrządzanie kupowanego mięsa, zorientował się, że starannie wybrany i zapakowany już przez ekspedientkę towar zniknął z lady.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Uciekał z kucem przez miasto. Teraz szuka go policja

Okazało się, że pakunek został zwyczajnie skradziony. Świeże żeberka wykorzystując chwilę nieuwagi mężczyzny, z lady zabrała stojąca za nim w kolejce klientka. Kobieta także była znana pracownikom sklepu.

Poruszony tym niecodziennym zdarzeniem sprawę postanowił zgłosić lokalnym mediom.

Zapłaciłem i uciąłem sobie krótką pogawędkę z kasjerem. Po chwili rozglądam się, a tam nie ma mojego mięsa — relacjonuje "Faktowi" 60 - letni czytelnik. I dodaje, że skradzione mięso kosztowało go blisko 50 złotych.

Mężczyzna na łamach Faktu dodaje, że gdyby kobieta poprosiła go o wsparcie finansowe podczas zakupów, pomógłby jej, ale nie jest w stanie wybaczyć kradzieży.

Autor: BBI
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić