Chińskie jednostki w pobliżu Tajwanu. Reakcja straży przybrzeżnej
Straż przybrzeżna Tajwanu poinformowała w poniedziałek o wysłaniu jednostki do monitorowania dwóch chińskich okrętów w rejonie wyspy Lan Yu. Działania te zbiegły się z napięciami wokół zapowiedzi rozmów Japonii i Filipin o granicach morskich na spornych akwenach.
Najważniejsze informacje
- Tajwan wysłał patrol w rejon wyspy Lan Yu po wykryciu dwóch chińskich okrętów.
- Tajpej podkreśliło, że nie doszło do naruszenia wód zastrzeżonych, jednocześnie potępiając obecność obcych jednostek i deklarując obronę suwerenności.
- Chiny prowadziły wcześniej patrole w tym rejonie, wiążąc je z rozmowami Japonia i Filipiny oraz własnymi roszczeniami do spornych akwenów.
Tajwańska straż przybrzeżna poinformowała, że w poniedziałek wysłała jednostkę patrolową w rejon wyspy Lan Yu na Oceanie Spokojnym. W tym obszarze miały operować dwa okręty należące do Chin, co skłoniło stronę tajwańską do podjęcia działań monitorujących. W komunikacie podkreślono, że obecność jednostek została odnotowana, jednak nie doszło do naruszenia wód uznawanych przez Tajwan za zastrzeżone. Mimo to władze stanowczo potępiły obecność obcych okrętów w pobliżu wyspy.
Suwerenność Republiki Chińskiej (Tajwanu) nie może być naruszana. Jesteśmy zdeterminowani, by bronić suwerenności i zapewniać bezpieczeństwo naszych wód - przekazała tajwańska straż przybrzeżna w komunikacie cytowanym przez Polską Agencję Prasową.
Tajwan się zbroi. Takie słowa po spotkaniu Trumpa z Xi Jinpingiem
Strona chińska wcześniej informowała o prowadzeniu patroli morskich w tym rejonie. Według Pekinu działania te stanowią odpowiedź na zapowiedź rozmów między Tokio a Manilą dotyczących wytyczenia granic morskich na spornych akwenach. W ocenie Chiny obszar ten pokrywa się z terenami, do których zgłaszane są chińskie roszczenia.
Wzywamy Japonię i Filipiny do natychmiastowego zaprzestania wszystkich nielegalnych działań – przekazała strona chińska.
Napięcie w regionie
Chiny utrzymują zbrojną obecność w rejonie Tajwanu, co pozostaje stałym elementem napięć między Pekinem a Tajpej. Władze Chińskiej Republiki Ludowej uznają rządzoną demokratycznie wyspę za nieodłączną część terytorium Chin.
Władze w Tajpej konsekwentnie odrzucają te roszczenia, określając je jako próbę "aneksji" i podkreślając, że wyłącznie mieszkańcy Tajwanu mają prawo decydować o jego przyszłości. Jednocześnie Chiny zgłaszają roszczenia do znacznej części Morza Południowochińskiego, obejmującej również obszary znajdujące się w wyłącznych strefach ekonomicznych państw regionu, takich jak Filipiny, Malezja i Brunei.