"Chińskie zagrożenie" na Grenlandii i wiatraki. Pekin stawia sprawę jasno

Chińska dyplomacja ostro odpowiedziała na narrację płynącą z Waszyngtonu. Pekin odrzucił amerykańskie sugestie o "zagrożeniu" dla Grenlandii i skorygował wypowiedzi Donalda Trumpa z Davos, podkreślając, że Chiny należą do światowych liderów w rozwoju energetyki odnawialnej.

Chińskie MSZ reaguje na zarzuty USAChińskie MSZ reaguje na zarzuty USA
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • MSZ Chin odrzuciło narrację o "chińskim zagrożeniu” na Grenlandii i wezwało do niewykorzystywania Pekinu jako pretekstu politycznego.
  • Rzecznik resortu skrytykował słowa Donalda Trumpa o braku farm wiatrowych w Chinach, podkreślając ich wiodącą pozycję w OZE.
  • Sprawa wybrzmiała po zapowiedzi NATO o kontynuowaniu rozmów USA–Dania–Grenlandia ws. wpływów Rosji i Chin na wyspie.

Pierwsze komentarze Pekinu pojawiły się po zapowiedzi NATO dotyczącej rozmów Danii, Grenlandii i USA. Rozmowy mają zapewnić, by Rosja i Chiny nie zdobyły "przyczółka – gospodarczego ani militarnego" na tej arktycznej wyspie. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, do sprawy odniósł się rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun podczas briefingu w Pekinie.

Chiny sprzeciwiają się praktyce tworzenia czegoś z niczego i wykorzystywania Chin jako pretekstu do osiągania własnych korzyści – oświadczył rzecznik MSZ.

Ważny głos z Kopenhagi. Duński szef MSZ odpowiedział ws. Grenlandii

Tło sporu tworzą wcześniejsze wypowiedzi Donalda Trumpa o strategicznej roli Grenlandii dla bezpieczeństwa USA i zakusów, jakie Pekin i Moskwa mają wykazywać względem wyspy. W Davos były prezydent USA miał złagodzić ton w sprawie presji celnej wobec państw NATO, które sprzeciwiają się jego planom i zasugerować, że nie zamierza przejmować Grenlandii siłą. To jednak nie wyciszyło dyskusji o wpływach na Arktyce, którą sojusz łączy z debatą o bezpieczeństwie transatlantyckim.

Farmy wiatrowe w Chinach

Rzecznik MSZ odpowiedział również na wypowiedź Trumpa, który stwierdził, że mimo chińskiej produkcji turbin nie był w stanie znaleźć w Chinach farm wiatrowych, a nabywców technologii nazwał "głupimi". Guo wskazał, że Chiny od 15 lat pozostają "liderem pod względem mocy wiatrowych", a łączna moc w 2025 r. przekroczyła 600 mln kilowatów.

Wysiłki Chin w walce ze zmianami klimatu oraz promowaniu rozwoju i wykorzystywania energii odnawialnej na świecie są oczywiste dla wszystkich - skwitował dyplomata.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie