Co kot "czyta" z człowieka? Behawiorystka wyjaśnia
Koty rozpoznają swoje imię i odróżniają głos opiekuna od głosu obcej osoby. Reagują na napięcie, zapach i zmiany w zachowaniu człowieka. Potrafią też skutecznie przyciągać uwagę - powiedziałą w rozmowie z PAP lek. wet. i behawiorystka Joanna Iracka.
Najważniejsze informacje
- Koty rozpoznają imię i różnicują głos opiekuna, reagując na skojarzone konsekwencje.
- Zwierzęta silnie czytają sygnały: napięcie, zapach i zmiany w zachowaniu człowieka.
- Naukowcy opisują przywiązanie kotów do ludzi i skuteczne sygnały, np. miauczenie zbliżone do płaczu niemowlęcia.
W Światowy Dzień Kota behawiorystka i lek. wet. Joanna Iracka tłumaczy, co o kociej komunikacji mówi nauka. W rozmowie z PAP zwraca uwagę, że koty świetnie odbierają bodźce od ludzi, ale to nie znaczy, że rozumieją nasze intencje jak człowiek. Na bazie przywołanych badań i praktyki klinicznej opisuje mechanizmy, które stoją za typowymi kocimi reakcjami. Jak podaje Import Ręczny, eksperci wskazują na znaczenie dźwięku, zapachu i doświadczeń w codziennym kontakcie ze zwierzęciem.
Badania Atsuko Saito i Kazutaki Shinozuki z 2013 r. wykazały, że koty identyfikują swoje imię, nawet gdy wypowiada je obca osoba. Iracka wyjaśnia, że reakcja wiąże się z konsekwencją: jedzeniem, kontaktem lub inną korzyścią, a brak odpowiedzi często oznacza po prostu brak motywacji. Dodatkowe prace z 2019 r. potwierdzają, że zwierzęta rozróżniają głos opiekuna od głosu obcej osoby, co wiąże bodźce dźwiękowe z wcześniejszym doświadczeniem i poczuciem bezpieczeństwa.
Nielegalnie handlują zwierzętami domowymi. Proceder przy giełdzie w Słomczynie
Co kot "czyta" z człowieka?
W praktyce behawioralnej widać, że koty modyfikują zachowanie przy ludziach, bo uczą się, że konkretne działanie szybko przynosi efekt. – To skuteczna strategia. Kot uczy się, że gdy robi X, człowiek reaguje natychmiast – powiedziała w rozmowie z PAP Iracka.
Badanie McComb z 2009 r. pokazało, że w miauczeniu skierowanym do ludzi pojawiają się częstotliwości zbliżone do płaczu niemowlęcia, co u człowieka uruchamia szybką reakcję opiekuńczą. - Trudno mówić o świadomej manipulacji, ale to sygnał bardzo skuteczny – oceniła ekspertka. Podkreśliła, że koty nie używają tego rodzaju miauczenia w kontaktach między sobą.
Przywiązanie bez „ludzkiej” teorii umysłu
Prace Kristyn Vitale Shreve i Monique Udell opisują u kotów wzorce przywiązania do opiekunów. Iracka podkreśla, że przywiązanie nie wymaga mentalnego rozumienia relacji; to układ oparty na bezpieczeństwie i doświadczeniach. Jednocześnie zwierzęta są terytorialne, ale potrafią chętnie wchodzić w relacje z ludźmi, co widać w codziennych rytuałach, miejscach odpoczynku i sposobach proszenia o uwagę.
Granice badań: test lustra i „teoria umysłu”
Iracka zaznacza, że jesteśmy daleko od stwierdzenia, iż koty mają „teorię umysłu” w ludzkim sensie. Nasze narzędzia są ograniczone: u ludzi o stanach mentalnych mówimy, u kotów musimy je wnioskować z zachowań i aktywności mózgu. Test lustra nie jest rozstrzygający – brak reakcji może wynikać z innego sposobu percepcji, nie z braku samoświadomości. Ta perspektywa pomaga unikać nadinterpretacji codziennych kocich zachowań.
Źródło: PAP.