Ewakuowano 19 osób. U podróżnego znaleziono nieuzbrojony granat

19 osób zostało ewakuowanych z budynku na przejściu granicznym z Ukrainą w Dołhobyczowie (Lubelskie), gdzie u jednego z podróżnych znaleziono nieuzbrojony granat — poinformowała Polska Agencja Prasowa.

straż granicznastraż graniczna
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Monika Swiniarska 07photo
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Funkcjonariusze KAS wykryli części przedmiotu przypominającego granat u obywatela Estonii na przejściu w Dołhobyczowie.
  • Ewakuowano 19 osób, na miejscu działał patrol minersko-pirotechniczny; nikt nie ucierpiał.
  • Odprawy odbywają się na bieżąco, trwają czynności ze sprawdzanym mężczyzną.

Na przejściu granicznym w Dołhobyczowie, w pow. hrubieszowskim, we wtorek rano służby wykryły elementy nieuzbrojonego granatu u obywatela Estonii. Jak podała PAP Straż Graniczna, interwencja rozpoczęła się po godz. 5 rano. Na miejscu zadziałały standardowe procedury bezpieczeństwa, w tym wezwanie sapera i czasowa ewakuacja części budynku.

Według informacji przekazanych PAP przez mł. chor. Pawła Smyka z zespołu Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej podczas kontroli znaleźli "dwie części przedmiotu przypominającego granat". Na przejście skierowano patrol minersko-pirotechniczny. Służby podkreślają, że to standard przy wykryciu potencjalnie niebezpiecznych elementów, nawet jeśli mowa o nieuzbrojonym przedmiocie.

Przyjechał pijany do komendy

Ewakuacja 19 osób i ciągłość odpraw

Miejsce zdarzenia zabezpieczała straż pożarna. Z jednego z budynków ewakuowano łącznie 19 osób: 14 osób postronnych, trzech pracowników służby celnej oraz dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej. Jednocześnie ruch graniczny nie został wstrzymany.

Nikt nie ucierpiał. Odprawy odbywają się na bieżąco - przekazł w rozmowie z PAP mł. chor. Paweł Smyk.

Straż Graniczna informuje, że prowadzi czynności z obywatelem Estonii, u którego ujawniono części granatu. Ich zakresu i efektów służby na tym etapie nie precyzują. W takich sytuacjach kluczowe jest potwierdzenie, czy ujawniony przedmiot stanowi realne zagrożenie i skąd pochodzi.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wypadek na DK 45. Jedna osoba zakleszczona. Akcja ratunkowa
Wypadek na DK 45. Jedna osoba zakleszczona. Akcja ratunkowa
Mieli już dość. Taka karteczka w sklepie. "No ludzie drodzy"
Mieli już dość. Taka karteczka w sklepie. "No ludzie drodzy"
8-letnia Laura potrącona przez nauczycielkę. Nie mówi i nie chodzi
8-letnia Laura potrącona przez nauczycielkę. Nie mówi i nie chodzi
Siostrzenica prezydenta pomagała Epsteinowi. Dziś zajmuje wysokie stanowisko
Siostrzenica prezydenta pomagała Epsteinowi. Dziś zajmuje wysokie stanowisko
Amerykanin skazany w Rosji. Sąd nie miał litości
Amerykanin skazany w Rosji. Sąd nie miał litości
Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Straszne, jak zginęły dzieci. "Rażąca bezmyślność". Alarm w Niemczech
Straszne, jak zginęły dzieci. "Rażąca bezmyślność". Alarm w Niemczech
Polacy chcą ograniczeń dla dzieci w social mediach? Jest najnowszy sondaż
Polacy chcą ograniczeń dla dzieci w social mediach? Jest najnowszy sondaż
Wiosna się czai. Oto dowód. Pokazał ujęcia z lasu
Wiosna się czai. Oto dowód. Pokazał ujęcia z lasu
Polka pokazała nagranie z Włoch. Burza w sieci
Polka pokazała nagranie z Włoch. Burza w sieci
Niż z Morza Północnego kontra rosyjski wyż. Polska między frontami
Niż z Morza Północnego kontra rosyjski wyż. Polska między frontami
Zacznie sypać w Polsce. Podano zagrożone regiony
Zacznie sypać w Polsce. Podano zagrożone regiony