Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Gisele Pelicot opisała swoją drogę od przemocy do publicznego procesu i odzyskanej podmiotowości. Jej sprawa we Francji doprowadziła do zmiany definicji gwałtu.
Najważniejsze informacje
- We Francji ukazała się książka Gisele Pelicot napisana z Judith Perrignon; to zapis wieloletniej walki o godność ofiar gwałtów.
- Publiczny proces zakończył się skazaniem jej męża na 20 lat więzienia oraz 50 współsprawców.
- Sprawa przyczyniła się do zmiany definicji gwałtu i napaści seksualnej we francuskim prawie karnym.
Historia Gisele Pelicot stała się jednym z najgłośniejszych francuskich procesów dotyczących przemocy seksualnej. 73-letnia dziś kobieta ujawniła, że przez lata była odurzana przez męża, gwałcona i wystawiana na przemoc ze strony obcych mężczyzn. Jak podaje PAP, Pelicot świadomie zrezygnowała z anonimowości, aby przełamać barierę wstydu i wesprzeć inne ofiary. Jej decyzja nadała sprawie wymiar publiczny i wywołała falę wsparcia.
Kluczowy moment sprawy to wyrok z końca 2024 r. Sąd w Awinionie skazał Dominique'a Pelicota na 20 lat więzienia za wielokrotne odurzanie i gwałcenie ówczesnej żony. Wraz z nim ukarano 50 współsprawców. Policja zabezpieczyła ok. 4 tys. zdjęć i filmów dokumentujących blisko 200 gwałtów. Skala przemocy, a także fakt rejestracji przestępstw, wstrząsnęły opinią publiczną i stały się dowodem w sprawie.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 16.02
Pelicot podkreślała w wywiadach, że decyzja o ujawnieniu tożsamości była przemyślana. Media zwracały uwagę na manifestacje wsparcia przed sądem: kwiaty, oklaski, transparenty. Te gesty, jak relacjonowała bohaterka, dodały jej siły, by przejść przez długi proces. W tle rozgrywał się także osobisty dramat rodziny; po rozwodzie trójka dzieci odcięła się od ojca.
Książka "I radość z życia". Tytuł mówi o sile
We wtorek we Francji ukazała się książka Pelicot napisana wraz z dziennikarką Judith Perrignon. Autorka opowiada w niej o odkryciu przestępstw męża, przebiegu procesu, trudnych relacjach rodzinnych, a także o dzieciństwie i młodości. Francuskie media podkreślają, że w tytule "I radość z życia" pobrzmiewa świadoma decyzja o odzyskaniu codzienności. Równolegle przygotowano anglojęzyczne wydanie "Hymn do życia: wstyd musi zmienić strony"; książka ma trafić łącznie do 22 języków.
Francuzka mówiła w rozmowach prasowych, że bez publicznego procesu "żałowałaby tego do końca życia" - wywiad dla dziennika "Liberation". W magazynie "Telerama" zaznaczyła, że "pozwala sobie być szczęśliwa i czerpać z życia w pełni".
Nigdy nie żałowałam swojej decyzji. (...) To było również przesłanie dla wszystkich ofiar, które nie mają odwagi zrobić tego samego. To mogło dać im trochę tej odwagi, którą w sobie znalazłam - powiedziała w rozmowie z BBC.
Sprawa, która zmieniła prawo i debatę publiczną
Proces w Awinionie odbił się szerokim echem poza Francją i rozszerzył debatę o prawach ofiar przemocy seksualnej. Jak informuje PAP, we Francji doprowadził do Korekty kodeksu karnego: do kryteriów gwałtu i napaści seksualnej – przemocy, przymusu lub groźby – dodano brak swobodnej i wyraźnej zgody. To przesunięcie akcentu ma istotne znaczenie dla praktyki wymiaru sprawiedliwości i edukacji prawnej.
Za swoją determinację Pelicot wyróżniono najwyższym francuskim odznaczeniem – Legią Honorową. W kolejnych miesiącach może stać się dla wielu czytelników na świecie punktem odniesienia. Jej książka, łącząca osobistą historię z konsekwencjami społecznymi, wzmacnia głos ofiar i porządkuje argumenty, które napędzają zmiany systemowe.
Źródło: PAP