Dantejskie sceny w Zielonej Górze. "Teraz koty, a za chwilę..."

10

Niezidentyfikowany jeszcze dotąd zwyrodnialec w Starym Kisielinie (dzielnica Zielonej Góry) poluje na koty. Strzela do nich z wiatrówki. Teraz jedna z poszkodowanych właścicielek zgłosiła się do mediów. Opowiedziała o tragedii swojego mruczka.

Dantejskie sceny w Zielonej Górze. "Teraz koty, a za chwilę..."
Ktoś "poluje" na koty w Zielonej Górze (Pexels)

O problemie pisze "Super Express". To właśnie do tego dziennika odezwała się zdruzgotana właścicielka kota. Podała, że wszystko zaczęło się w piątek 24 listopada w okolicach ul. Dojazdowej w Starym Kisielinie w Zielonej Górze.

(...) Kotek wrócił do domu bardzo obolały. Widać było, że boli go brzuch. Myśleliśmy, że ktoś go kopnął - napisała do redakcji tabloidu.

Dantejskie sceny w Zielonej Górze. "Teraz koty, a za chwilę celem będą dzieci"

Kobieta zabrała pupila do weterynarza. Tam specjalista wykonał mu prześwietlenie RTG. To badanie ujawniło niezwykle szokującą prawdę. Ktoś postrzelił kota z wiatrówki. Śrut utknął w brzuchu zwierzęcia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Wyrzuciła żywe niemowlę na śmietnik. 18-latka z USA nagrana na kamerze monitoringu
To coś strasznego. Śrut mógł przecież uszkodzić jakiś organ i kot padłby. Nie rozumiem, komu przeszkadzają koty - dodawała czytelniczka Se.pl.

To niestety nie pierwszy taki przypadek w tamtej okolicy. Niemal dwa lata temu, w styczniu 2021 roku należący do tej samej kobiety kot o imieniu Cynamon także został przez kogoś postrzelony. Wtedy sprawca trafił w okolice kręgosłupa. Zwyrodnialca jednak nie zatrzymano.

Mam jeszcze dwa kotki i szczerze się o nie bardzo obawiam. Sprawa postrzelenia mojego kotka została zgłoszona policji. Teraz koty, a za chwilę celem będą dzieci - grzmi zdenerwowana kobieta.

Podinspektor Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka policji w Zielonej Górze, przyznała w rozmowie z "Super Expressem", że mundurowi zajmują się już tym tematem. Trwają poszukiwania sprawcy.

Ten musi liczyć się z konsekwencjami. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi bowiem kara w wysokości nawet do 5 lat więzienia.

Autor: PŁA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić