Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Organizacje społeczne i obywatele protestują przeciwko planowanemu odstrzałowi bobrów w Nadleśnictwie Józefów w województwie lubelskim. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie skierowano apel o niewydawanie zgody na zabicie 35 z 48 zwierząt oraz rozbiórkę siedmiu tam bobrowych.
Sprawa dotyczy wniosku z 9 lutego 2026 roku, który obejmuje działania na terenie leśnictw Dębowce i Kalina. Plan zakłada odstrzał bobrów oraz likwidację ich siedlisk na obszarach doliny rzecznej, terenach leśnych oraz w pobliżu poletka łowieckiego.
Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że jako wykonawcę odstrzału wskazano lokalne koła łowieckie. Zdaniem autorów apelu takie połączenie lokalizacji i podmiotów może sugerować inne niż deklarowane cele działań.
Zarzuty: naruszenie prawa i brak alternatyw
Autorzy sprzeciwu podkreślają, że realizacja planu może naruszać przepisy ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z nimi zabicie zwierząt objętych ochroną jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy nie istnieją skuteczne metody alternatywne.
W tym przypadku – jak wskazują – takie rozwiązania są dostępne. Regulację poziomu wody można osiągnąć np. poprzez instalację rur przelewowych w tamach bez konieczności niszczenia siedlisk i zabijania zwierząt.
Ekologia kontra praktyka
Teren objęty wnioskiem to obszary podmokłe, porośnięte lasami łęgowymi, które naturalnie sprzyjają obecności bobrów. Eksperci i aktywiści zwracają uwagę, że nawet po odstrzale zwierzęta z dużym prawdopodobieństwem powrócą w to samo miejsce.
Podkreślają również, że bobry pełnią ważną rolę w ekosystemie – naturalnie regulują stosunki wodne, tworząc małą retencję i przeciwdziałając skutkom suszy.
Miliony na mokradła, a jednocześnie likwidacja tam
Szczególne kontrowersje budzi fakt, że Nadleśnictwo Józefów uczestniczy w unijnym projekcie "Lasy dla mokradeł", którego wartość przekracza 100 mln zł. Program zakłada m.in. zwiększanie retencji wodnej poprzez budowę zastawek i ochronę terenów podmokłych.
Zdaniem autorów apelu planowana rozbiórka tam bobrowych stoi w sprzeczności z założeniami projektu. Zwracają uwagę, że bobry wykonują podobną pracę naturalnie, bez kosztów i ingerencji człowieka.
Braki w dokumentacji i pytania bez odpowiedzi
Wniosek ma również – według krytyków – istotne braki formalne. Wskazują oni m.in. na brak ekspertyzy Zakładu Energetycznego, co rodzi pytania o kompletność i rzetelność przygotowanej dokumentacji.
Apel do instytucji i społeczeństwa
Organizacje społeczne apelują do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie o odrzucenie wniosku. Podkreślają, że planowane działania są nie tylko okrutne, ale także nieracjonalne i niegospodarne.
Apel powstał przy współpracy Akcji Demokracji oraz Stowarzyszenia Nasz Bóbr, z wykorzystaniem materiałów dr. Andrzeja Czecha. Jego autorzy zachęcają do podpisywania petycji i wspólnej walki o ochronę przyrody oraz racjonalne gospodarowanie zasobami wodnymi.