Doniesienia z Mariupola. Do tego Rosjanie zmuszają studentów

Rosyjskie władze w okupowanym Mariupolu zmuszają studentów do oddawania krwi dla rosyjskich żołnierzy - przekazał doradca mera miasta Petro Andriuszczenko. W zajętych przez Rosjan miastach na uczelniach wyższych opowiadają o "bohaterskiej walce" najeźdźców.

Doniesienia z Mariupola. Do tego Rosjanie zmuszają studentów
Mariupol (Getty Images, 2022 Anadolu Agency)

Jak pisze Andriuszczenko, propagandowe "lekcje odwagi" odbywały się w Mariupolu, Manguszu i Nikolskim na okupowanych terenach obwodu donieckiego. Tam nauczyciele musieli opowiadać nastolatkom i studentom o "bohaterstwie" bojowników i wymagać, aby oddawali dla nich krew.

Propaganda dla studentów w Mariupolu

Jak dodaje doradca mera, "instytucja propagandowa pod pozorem edukacji działa non stop". - Zwrócił jednak uwagę na to, że wszyscy robią to bez wynagrodzenia od dwóch miesięcy i z obietnicami wypłaty dopiero w kwietniu - Takie jest wołanie serca - napisał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: To miasto jest symbolem. Generał pytany o jego wyzwolenie

Mariupol jest okupowany przez Rosję, jednak Ukraińcy atakują tam pozycje rosyjskich sił za pomocą dronów. W czwartek doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko napisał na Telegramie, że w godzinach porannych w mieście odnotowano co najmniej cztery eksplozje w miejscach rozmieszczenia wojsk agresora.

Ukraińcy atakują Rosjan

Przedstawiciel wojskowych służb prasowych Ukrainy Ołeksij Dmytraszkiwski przekazał, że przez to wśród rosyjskich wojskowych w okupowanym Mariupolu panuje panika z powodu wybuchów w magazynach amunicji i paliwa.

Ukraińskie wojska z chirurgiczną precyzją atakują bazy okupantów. Jest dobrze, a będzie (takich przypadków) jeszcze więcej - napisał. Jak dodał, do wybuchów doszło na terenie kombinatu metalurgicznego oraz w pobliżu lotniska.

Dramat w Mariupolu

Mariupol był atakowany przez Rosjan od pierwszych dni inwazji. Najeźdźcy praktycznie zmietli miasto z powierzchni ziemi, a miejscowi byli torturowani i zabijani. Tylko od 1 marca podczas 12-dniowej blokady i bestialskiego ostrzału miasta przez rosyjskie wojska okupacyjne, według danych Rady Miejskiej Mariupola zginęło 1582 cywilów.

W pierwszych tygodniach okupacji zmarłych chowano w głębokim dole na starym cmentarzu w centrum Mariupola. Z ulic, kostnic i prywatnych domów przywożono ciężarówki z ciałami zawiniętymi w dywany lub plastikowe torby i wrzucano do masowego grobu.

Autor: BA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić