Dramat na promie StenaLine. Nowe fakty w sprawie

Ta tragedia wstrząsnęła Polską. W czerwcu 2023 roku Paulina Sz. i jej synek Lech nagle znaleźli się poza burtą promu StenaLine, który płynął z Gdyni do Szwecji. Teraz "Fakt" dotarł do nowych ustaleń. Pochodzą one z prokuratury.

Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Bjoern Wylezich

Ten dramat poruszył tysiące polskich serc. 29 czerwca 2023 roku media obiegła wiadomość o dwóch osobach, jakie znalazły się w wodzie, na samym środku Morza Bałtyckiego. Pomimo akcji ratunkowej kobieta i chłopczyk zmarli. Sprawą zajęła się policja i prokuratura (polska i szwedzka). Ustalali, jak do tego doszło.

Wiadomo, że 7-latek był niepełnosprawny. Miał spektrum autyzmu. Świadkowie z promu mówili już po zdarzeniu "Faktowi", że widzieli Paulinę z chłopcem na chwilę przed tragedią. Dziecko siedziało nieruchomo w wózku. Kobieta zaś sprawiała wrażenie mocno przybitej.

W wyniku podjętych czynności przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku w sprawie dotyczącej śmierci dwojga polskich obywateli śledztwo prowadzone jest w sprawie zabójstwa dziecka i targnięcia się na życie przez matkę - podała dla tabloidu prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tajemnicze zaginięcie pasażera promu w Kalifornii. Trwają poszukiwania

Koszmar na promie StenaLine. Nowe wiadomości od śledczych

Na początku sierpnia przeprowadzono sekcję zwłok Pauliny i Lecha. Wnioski z niej wciąż są nieznane.

Teraz pojawiły się nowe informacje w temacie. Śledczy czekają na opinię końcową biegłych. Jednak jak ustalił "Fakt", prawdopodobnie nigdy nie poznamy dokładnych okoliczności śmierci 36-letniej matki i jej synka.

Nawet, gdy będziemy dysponowali już wynikami sekcji zwłok, to prokuratura ich nie przekaże opinii publicznej, taka jest wola rodziny i zostanie ona uszanowana - powiedział teraz w rozmowie z "Faktem" prok. Mariusz Duszyński.

"Mogę tylko powiedzieć, że cały czas tłumaczona jest dokumentacja, którą otrzymaliśmy ze Szwecji. Czekamy na wyniki sekcji. Nic dynamicznego w tej sprawie się teraz nie dzieje. Postępowanie jest w toku. Nie została wydana decyzja końcowa" - skwitował śledczy.

Gdzie szukać pomocy? Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji