Dryfował u wybrzeży Niemiec. Służby ostrzegają: grozi eksplozją

W piątek wieczorem na zachód od niemieckiej wyspy Sylt w regionie Szlezwik-Holsztyn zauważono martwego wieloryba. Ze względu na ciemności operację jego wyłowienia przełożono na następny dzień, ale prądy morskie skierowały zwłoki na południe morza. Ekolodzy ostrzegają - ciało martwego kaszalota może wybuchnąć.

Zwłoki wieloryba pojawiły się w pobliżu wyspy SyltZwłoki wieloryba pojawiły się w pobliżu wyspy Sylt
Źródło zdjęć: © Facebook

To najpewniej młody kaszalot. Ekolodzy tak szacują jego wiek, gdyż ma ok. 12-14 metrów długości, podczas gdy dorosłe osobniki sięgają długości nawet 20 metrów.

Nie jest do końca jasne, z jakiego powodu zwierzę umarło. Sądząc po stopniu rozkładu, jest już martwe od jakiegoś czasu. Eksperci nie wykluczają, że młody kaszalot zmarł gdzieś w głębinach, a wody popchnęły go w kierunku lądu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zyskuje coraz większe grono fanów. "Wspaniałe samopoczucie"

Aby dowiedzieć się więcej na temat jego śmierci, zostanie on zbadany przez ekspertów. W tym celu straż przybrzeżna i rybacy łowiący małże doholowali łódź w okolice portu Hörnum na wyspie Sylt. Tam wieloryb zostanie wyciągnięty na ląd i rozczłonkowany.

Ostrzeżenie dla gapiów i turystów

Do momentu przeprowadzenia sekcji zwłok kaszalota należy się trzymać od niego z daleka, ponieważ istnieje ryzyko wybuchu. W jednym miejscu zwłoki były już rozerwane.

Pod wpływem ciśnienia gazów może dojść do eksplozji także w innych miejscach - ostrzega Rainer Schulz ze Stacji Ochrony Morza Wattowego.

Kaszaloty niezwykle rzadko obserwuje się w Morzu Północnym. Większość ich obserwacji w tym regionie kończy się tragicznie.

Kaszaloty mają duże trudności z używaniem echosondy głębinowej w falującym Morzu Wattowym. Statki, dziwne dźwięki – to nie jest ich środowisko. Nie mogą już znaleźć wyjścia – wyjaśnia Schulz.

Ich nieumiejętności w nawigowaniu gubią je w okolicach Szkocji, co sprawia, że gubią się i w Morzu Północnym, i w Morzu Bałtyckim i tam też giną. Nie są też wolne od chorób. Od 2016 r. odnotowano wzrost liczby zachorowań u tych wielorybów, przez co spotkać je można jeszcze rzadziej.

To jedyny wieloryb, który został wyrzucony na brzeg w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat – przyznał Schulz.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie