Dzieci wydzwaniały na numer alarmowy. Zgłoszenia o zabójstwie koleżanki były fałszywe

Dzieci z Malborka dzwoniły na numer alarmowy z fałszywą informacją o zabójstwie. Służby odnotowały kilka takich zgłoszeń w ciągu paru dni. Sprawa trafi do sądu rodzinnego.

Dzieci dla zabawy dzwoniły pod numer alarmowyDzieci dla zabawy dzwoniły pod numer alarmowy
Źródło zdjęć: © Pixabay
Ewa Sas
oprac.  Ewa Sas

W Malborku (województwo pomorskie) doszło do nietypowego incydentu z udziałem dzieci. 7-letnia dziewczynka i 9-letni chłopiec zadzwonili na numer alarmowy, informując o rzekomym zabójstwie koleżanki. Jak poinformowała st. sierż. Martyna Orzeł, oficer prasowa malborskiej policji, interwencja zakończyła się sporządzeniem dokumentacji, która trafi do sądu rodzinnego.

Fałszywe zgłoszenie i reakcja policji

Podczas rozmowy z dyspozytorem, dziewczynka śmiała się i twierdziła, że ktoś zabił jej koleżankę, po czym rozłączyła się i nie odbierała kolejnych połączeń. Operator alarmowy przekazał zgłoszenie policji, informując, że od wtorku z tego numeru dzwoniono już sześć razy. Ostatnie połączenie miało miejsce w czwartek po godz. 17.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Podsumował ferie w górach. Było lepiej niż rok temu?

Policjanci, którzy przybyli na miejsce, z którego wykonywano połączenia, ustalili, że dzieci miały nieograniczony dostęp do telefonu i korzystały z niego bez nadzoru rodziców. W wyniku tego incydentu sporządzono dokumentację, która zostanie przekazana do sądu rodzinnego.

St. sierż. Martyna Orzeł zaapelowała do rodziców o większą kontrolę nad dziećmi korzystającymi z telefonów, zwłaszcza tych z dostępem do internetu.

Pozostawienie dziecka korzystającego z tego typu urządzeń elektronicznych bez nadzoru niesie za sobą wiele zagrożeń. Ciekawość świata, ufność i otwartość na nowe znajomości może doprowadzić do przykrych konsekwencji. Sprawdzajmy historię połączeń oraz przeglądania, ale także rozmawiajmy o bezpieczeństwie - podkreśliła.
Wybrane dla Ciebie
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
Niedziele handlowe 2026. Długa jesienna przerwa
Niedziele handlowe 2026. Długa jesienna przerwa
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa