Dzieci znalazły słoik w lesie. W środku ukryto tajemniczy skarb

W lesie w pobliżu Johannesbergu w Bawarii dzieci natknęły się na zaskakujące znalezisko – słoik pełen złotej biżuterii z niecodziennymi symbolami. Śledztwo prowadzone przez niemiecką policję nie przyniosło jeszcze odpowiedzi na pytanie o pochodzenie cennego depozytu.

.Dzieci znalazły słoik w lesie. W środku ukryto tajemniczy skarb
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Edyta Tomaszewska

Rodzina z trójką dzieci spędzała majowy dzień na spacerze w okolicach Johannesbergu (Bawaria). Podczas zabawy w lesie troje młodych odkrywców zaczęło kopać w ziemi. Ich uwagę przyciągnęła plastikowa torba, a po jej odkopaniu okazało się, że w środku ukryto szklany słoik, przypominający tradycyjne naczynia na przetwory. To właśnie w nim znajdował się niezwykły skarb.

Po otwarciu słoika dzieci znalazły około 60 sztuk złotej biżuterii w tym pierścionki, bransoletki czy naszyjniki. Całość, wykonana w większości z 14-karatowego złota, została oszacowana przez specjalistkę na wartość od 10 tys. do nawet 20 tys. euro.

Wśród znaleziska uwagę zwracają szczególne symbole — na kilku ozdobach dostrzeżono charakterystyczne motywy wolnomularskie, w tym znak cyrkla i kątomierza umieszczony na jednym z pierścieni.

Weszli na prywatną posesję,. Ogromne odkrycie na Śląsku

Oprócz emblematów loży wolnomularskiej odnaleziono też kilka obrączek ślubnych z wygrawerowanymi datami, z czego najstarsza pochodzi z 1921 r., a najmłodsza – z 1955 r. Tak szeroki przekrój dat zaskoczył śledczych i skomplikował jednoznaczną ocenę historii ukrytego depozytu.

Niemiecka policja natychmiast zajęła się sprawą. Funkcjonariusze próbowali ustalić dane właściciela, analizując nazwę firmy widniejącą na znalezionej torbie. Jednak przedsiębiorstwo już od dawna nie działa. W toku śledztwa kontaktowano się także z miejscowymi jubilerami, przedstawicielami szpitali i zarządcami cmentarzy, jak również z lokalnymi lożami wolnomularskimi.

Największą zagadką okazały się symbole typowe dla stowarzyszeń wolnomularskich. To właśnie one zwróciły szczególną uwagę prowadzących dochodzenie. Jednak hipoteza, że biżuteria została zakopana przez masona w czasach, gdy działalność loży była zabroniona, osłabia fakt, iż część klejnotów pochodzi aż z lat 50. XX wieku.

Teorie dotyczące pochodzenia skarbu pozostają otwarte

Powstaje kilka scenariuszy wyjaśniających zagadkę słoika z kosztownościami. Jedna z nich zakłada, że biżuteria pochodzi z przestępstwa – np. kradzieży lub włamania, choć dotychczas nie zidentyfikowano żadnego zgłoszenia odpowiadającego znalezisku. Również nie wykluczono, że ozdoby zebrano z grobowców lub przekazano komuś przed laty w wyniku prywatnych rozliczeń rodzinnych, a później trafiły do przypadkowego właściciela.

Śledczy podejrzewają, iż słoik z biżuterią ukryto w lesie w latach 80. lub 90. XX w. Jednak jak dotychczas nie ustalono, kto był rzeczywistym właścicielem znalezionych klejnotów.

Wybrane dla Ciebie