Dzień Matki stał się horrorem. Pilny apel ws. 40-letniej Judyty

Dzień Matki miał być czasem radości i rodzinnych spotkań. Dla bliskich 40-letniej Judyty 26 maja stał się jednak początkiem dramatycznej walki o zdrowie. Kobieta doznała poważnych oparzeń po tym, jak doszło do buchnięcia ognia z pieca. Obecnie przebywa w szpitalu i przechodzi leczenie.

Pani Judyta potrzebuje pomocy.Pani Judyta potrzebuje pomocy.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Rodzinie Judyty tegoroczny Dzień Matki na zawsze będzie kojarzył się z koszmarnym wypadkiem. Jak wynika z opisu internetowej zbiórki, 26 maja doszło do nagłego zdarzenia, w wyniku którego 40-latka doznała rozległych oparzeń twarzy, rąk oraz nóg. Lekarze stwierdzili m.in. oparzenia II stopnia.

Od chwili wypadku kobieta przebywa w szpitalu, gdzie każdego dnia zmaga się z bólem oraz skutkami odniesionych obrażeń. Dla najbliższych był to ogromny wstrząs.

Strach, bezradność i cierpienie mamy pozostaną w naszej pamięci na zawsze. Mimo wszystko jesteśmy ogromnie wdzięczni, że mama nadal jest z nami - czytamy w opisie zbiórki.

40-letnia Judyta potrzebuje wsparcia

Bliscy opisują 40-latkę jako osobę pełną ciepła, siły i troski o innych. Teraz to ona potrzebuje wsparcia oraz czasu na powrót do zdrowia. Przed kobietą długie miesiące leczenia, rekonwalescencji oraz specjalistycznej opieki medycznej.

Rodzina zwraca uwagę, że skutki wypadku wykraczają poza sam proces leczenia. Ze względu na stan zdrowia Judyta przez dłuższy czas nie będzie mogła wrócić do pracy, a koszty związane z terapią, opatrunkami i dalszą opieką po opuszczeniu szpitala mogą okazać się bardzo wysokie.

Jak podkreślono w opisie zbiórki, najważniejszym celem jest obecnie odzyskanie przez kobietę zdrowia i poczucia bezpieczeństwa. Bliscy proszą o wsparcie oraz dobre słowo, które mogą pomóc rodzinie przetrwać ten wyjątkowo trudny okres. Zbiórka dostępna jest TUTAJ.

Wybrane dla Ciebie