Śmiertelna interwencja ICE w USA. Nie żyje obywatel Kolumbii

W Biddeford w stanie Maine agent ICE śmiertelnie postrzelił obywatela Kolumbii podczas akcji związanej z poszukiwaniem osoby przeznaczonej do deportacji. Jak podaje PAP, śledczy sprawdzają przebieg interwencji, a wokół tożsamości i statusu ofiary pojawiły się sprzeczne informacje.

Śmiertelna interwencja ICEŚmiertelna interwencja ICE
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Do strzelaniny doszło w poniedziałek w Biddeford w amerykańskim stanie Maine.
  • ICE twierdzi, że kierowca próbował uciec, a funkcjonariusz strzelił ze względu na bezpieczeństwo publiczne.
  • Organizacja broniąca praw imigrantów utrzymuje, że zabity Kolumbijczyk przebywał w USA legalnie i miał prawo do pracy.

Do strzelaniny doszło podczas obserwacji adresu, pod którym agenci ICE szukali osoby objętej ostatecznym nakazem deportacji. Jak podaje PAP, funkcjonariusze próbowali zatrzymać samochód wyjeżdżający z budynku w Biddeford. Na tym etapie nie wyjaśniono, czy za kierownicą siedział człowiek, którego służby pierwotnie chciały ująć.

ICE przekazała, że kierowca próbował odjechać, a funkcjonariusz oddał strzał "w trosce o bezpieczeństwo publiczne", choć nie podano co dokładnie miało stworzyć zagrożenie. Na temat zdarzenia głos zabrał prokurator stanowy Aaron Frey.

Magierowski: Trumpowi należy się bukiet kwiatów od Belgów

Osoba próbowała uciec, kierując pojazd w stronę funkcjonariusza, i została śmiertelnie postrzelona – powiedział Frey, cytowany przez PAP.

Śledztwo po akcji ICE w Maine

Stanowa prokuratura zawiesiła agenta ICE do czasu zakończenia postępowania. Sprawę przejmie Biuro Inspektora Generalnego DHS - poinformowała republikańska senatorka Susan Collins. Z kolei senator Angus King przekazał, że szef resortu bezpieczeństwa Markwayne Mullin najpierw mówił mu o nakazie aresztowania wobec ofiary, a kilka godzin później tę informację odwołał.

Na sprawę zareagowała także Kolumbia. Ambasada tego kraju poinformowała, że zwróciła się do Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego o informacje i wyjaśnienia dotyczące okoliczności śmierci. Koalicja na rzecz Praw Imigrantów w Maine twierdzi natomiast, że zabity mieszkał w USA legalnie i miał prawo do pracy.

Był członkiem naszej społeczności, sąsiadem i człowiekiem, którego życie zostało tragicznie przerwane - podała organizacja w oświadczeniu.

CNN podała tożsamość ofiary

Ofiarę zidentyfikował sąsiad, o czym informowała CNN. Według tej relacji zginął 26-letni Joan Sebastian Guerrero, który mieszkał z partnerką i trzyletnią córką. Mężczyzna miał jechać do pracy, gdy doszło do interwencji.

Był dobrym człowiekiem - powiedział sąsiad w rozmowie ze stacją.

Na początku lipca "New York Times" opisał, powołując się na wewnętrzne dokumenty ICE i rozmowy z urzędnikami federalnymi, że liczba zatrzymywanych migrantów w USA niemal się podwoiła, a tempo deportacji wzrosło. Gazeta zaznaczyła też, że obecna kampania przebiega bez dużego rozgłosu, inaczej niż wcześniejsze operacje prowadzone w Chicago i Los Angeles.

Wybrane dla Ciebie